RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Kwestia ludobójstwa jest również kwestią teraźniejszości”

– Przypominanie o Auschwitz ma sens nie tylko teraz, będzie miało sens zawsze. To jest symbol tego, co ludzie mogą zrobić, jeśli rozwój społeczeństwa idzie w złą stronę – powiedział dr Marcin Urynowicz, historyk IPN w programie „Gość poranka” w TVP Info. – Kwestia ludobójstwa nie jest tylko kwestią przeszłości, jest również kwestią teraźniejszości – mówił w 70. rocznicę wyzwolenia obozu zagłady. – Najważniejszy przekaz jest taki, że drugi człowiek jest naszym bliźnim i to jak my go będziemy traktować, to jest kwestia nie tylko jego godności, ale też naszej godności. Proszę o tym pamiętać – apelował historyk.

Głód, mróz, samotność i strach. Wspomnienia byłych więźniów z Auschwitz-Birkenau

zobacz więcej

W 70. rocznicę wyzwolenia w byłym niemieckim obozie Auschwitz-Birkenau od rana odbywają się uroczystości rocznicowe. Do Polski z tej okazji przybyło ok. 300 byłych więźniów i 49 delegacji państwowych.

Do wydarzeń sprzed 70 lat odniósł się w TVP Info dr Marcin Urynowicz, który był „Gościem poranka”. Jak stwierdził, „przypominanie o Auschwitz będzie miało sens zawsze (…), bo jest symbol tego, co ludzie mogą zrobić, jeśli rozwój społeczeństwa idzie w złą stronę”. – Niestety, złe rozwoje społeczeństw możemy obserwować na całym świecie i to nie jest przypadek, że kwestia ludobójstwa jest kwestią przeszłości. Niestety, to jest też kwestia teraźniejszości i jeżeli my się nie uwrażliwimy na takie sprawy, to będziemy ten błąd popełniać cały czas – stwierdził historyk.

Nauka o holokauście to jest nauka o empatii, której musimy się nauczyć

Urynowicz zaznaczył, że w dzisiejszych czasach również często brakuje nam wyrozumiałości, co może prowadzić do ludzkich tragedii. – Nauka o holokauście to jest nauka o empatii, której musimy się nauczyć, a której nam brakuje – podkreślił. – Gdyby takiej empatii było więcej kiedyś, to być może nie doszłoby do takiej tragedii jak ta właśnie, którą symbolizuje Auschwitz – mówił.

teraz odtwarzane
Niemcy poradzili sobie „z pamięcią o tym, że to było złe i potępieniem własnej historii”

„Spis osób, które urządziły to piekło na ziemi powinien być dostępny”. Poznamy pełną listę katów z Auschwitz?

Pełną, dotąd nieznaną listę załogi obozu Auschwitz-Birkenau zamierza upublicznić Instytut Pamięci Narodowej. Od ponad czterech lat prowadzone jest...

zobacz więcej

Historyk, pytany, czy Niemcy uporali się z tym, czego symbolem jest Auschwitz, odpowiedział, że „Niemcy na pewno odpracowali i wykonali pewną pracę, żeby tę historię »przerobić« i żeby się czegoś nauczyć, coś wywnioskować”, ale jego zdaniem nie jest to dostatecznie dużo. – Najlepszym przykładem jest kwestia odpowiedzialności sprawców, którzy w zasadzie nie zostali ukarani – mówił. – Przykładem jest też załoga obozu zagłady, gdzie tylko maleńki procent osób został osądzony i ukarany. Większość sprawców w Niemczech cieszyła się bezkarnością i długimi latami pracy i zdrowia w czasach powojennych. Z tym Niemcy absolutnie się nie uporali – podkreślił Urynowicz.

Niemcy poradzili sobie „z pamięcią o tym że to było złe i potępieniem własnej historii”

Współpracownik Instytutu Pamięci Narodowej dodał przy tym, że dobrze poradzili sobie „z pamięcią o tym, że to było złe i potępieniem własnej historii”. – W większości społeczeństwo niemieckie się z tym uporało i to jest pozytywne. To nie jest przypadek, że pacyfizm jest dzisiaj bardzo istotną częścią tożsamości niemieckiej – ocenił.

Przy okazji Urynowicz wytłumaczył, że według niego obozy koncentracyjne, które co jakiś czas w mediach nazywane są „polskimi”, powinny być określane jako „nazistowskie niemieckie obozy koncentracyjne czy zagłady”. – Nie wszyscy Niemcy byli nazistami, ale jednak to Niemcy je stworzyli – podkreślił.

Drugi człowiek jest naszym bliźnim i to jak my go będziemy traktować jest kwestią nie tylko jego, ale też naszej godności

Niespokojny Izrael w przeddzień 70. rocznicy wyzwolenia Auschwitz

Ci, którzy we wtorek 27 stycznia pojawią się na obchodach 70. rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, przyjeżdżają z różnych zakątków...

zobacz więcej

Historyk odniósł się też do sugestii, że „Żydzi próbują instrumentalnie wykorzystywać temat holokaustu do budowania swojej tożsamości narodowej”. – Z pewnością są osoby, które to wykorzystują, ale w większości jest to kwestia pamięci i traumy i to musi być elementem tożsamości. Nie da się tego wyeliminować – zaznaczył. – Proszę zauważyć jak bardzo my, społeczeństwo polskie jesteśmy straumatyzowani wydarzeniami II wojny światowej. My ciągle do tego wracamy – mówił. Przytoczył tu choćby stereotyp, że dla Polaków w pamięci masowej nawet dziś „Niemiec jest wyłącznie hitlerowcem”.

Pytany o to, jaką naukę powinniśmy dziś wyciągnąć dla siebie z tragicznych wydarzeń sprzed 70 lat, Urynowicz dopowiedział: – Najważniejszy przekaz jest taki, że drugi człowiek jest naszym bliźnim i to jak my go będziemy traktować, to jest kwestia nie tylko jego godności, ale też naszej godności. Proszę o tym pamiętać – apelował historyk.

teraz odtwarzane
„To jak my będziemy traktować bliźniego jest kwestią nie tylko jego, ale też naszej godności”

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej