Płoną kościoły i francuskie flagi. Świat islamu protestuje przeciwko „Charlie Hebdo”

W Afganistanie i Pakistanie podczas protestów palono francuskie flagi (fot. PAP/EPA/REHAN KHAN/GHULAMULLAH HABIBI)

Tysiące muzułmanów na całym świecie protestuje przeciwko działalności satyrycznego tygodnika „Charlie Hebdo”. W zamachu terrorystycznym na jego redakcje dwa tygodnie temu zginęło 12 dziennikarzy i rysowników. W ostatnim numerze pisma ponownie pojawiły się karykatury Mahometa. To właśnie wyśmiewanie religii było dla islamskich radykałów głównym powodem przeprowadzenia ataku.

„Jestem Charlie” ma autora. Chce zastrzec swoje prawa autorskie

Autor hasła „Jestem Charlie”, pod którym odbywały się manifestacje antyterrorystyczne, chce zastrzec do niego prawa autorskie, by zapobiec jego...

zobacz więcej

Do najtragiczniejszych w skutkach protestów doszło w Nigrze. Trwają od piątku i zginęło w nich co najmniej osiem osób, spłonęło kilkadziesiąt kościołów. Rannych zostało blisko 200 osób.

Kilka dni trwały także protesty w Pakistanie. „Nie jesteśmy Charlie”, „Śmierć świętokradcom” – krzyczeli uczestnicy manifestacji przeciwko francuskiemu pismu. Spłonęły francuskie flagi, a uczestnicy jednego z protestów złożyli nawet hołd terrorystom, którzy przeprowadzili zamachy w Paryżu. Największa z manifestacji miała miejsce w Lahore, gdzie na ulice wyszło ponad 10 tys. osób.



Karykatury Mahometa wywołały wściekłość także wśród Afgańczyków. Oficjalnie potępił je prezydent kraju Ashraf Ghani. – To wielka obraza dla islamu i muzułmanów – mówił. W poniedziałek protesty przeciwko działalności „Charlie Hebdo” odbyły się m.in. w Dżalalabadzie.

„Czuję się Charlie Coulibaly”; policja aresztowała kontrowersyjnego francuskiego komika

Kontrowersyjny francuski komik Dieudonne M'Bala M'Bala został aresztowany w Paryżu w ramach śledztwa ws. „pochwały terroryzmu”. Do zatrzymania...

zobacz więcej

Żarty z religii

Muzułmanie wyszli także na ulice czeczeńskiego Groznego. Do udziału w manifestacji zachęcał przywódca rosyjskiej republiki Ramzan Kadyrow. „Przemoc to nie jest rozwiązanie, ani nasz sposób walki z ludźmi bez sumienia. Musimy pokazać naszą jedność i miłość do Proroka. To najlepsza odpowiedź” – napisał na swoim koncie na Instagramie. Kadyrow zapowiadał, że w marszu może wciąć udział nawet milion osób, ale w rzeczywistości na ulice Groznego wyszło znacznie mniej ludzi.

Tymczasem Organizacja Współpracy Islamskiej z Arabii Saudyjskiej zapowiedziała pozwanie redakcji za publikację karykatur Mahometa. – To idiotyczny krok, który wymaga podjęcia niezbędnych kroków prawnych – powiedział Iyad Madani, szef OWI i były minister kultury Arabii Saudyjskiej.

„Charlie Hebdo” publikował karykatury nie tylko Mahometa, lecz także duchownych i symboli innych religii. Za obrażanie uczuć innych ludzi skrytykował francuską gazetę nawet papież Franciszek. – Każda religia ma swoją godność. Nie można prowokować i obrażać wiary innych osób albo robić sobie żartów z religii – powiedział w zeszłym tygodniu o „CH”.

źródło:
Zobacz więcej