RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

„Jestem Charlie” ma autora. Chce zastrzec swoje prawa autorskie

Hasło „Je suis Charlie” obiegło cały świat (fot. PAP-EPA-SANDRO CAMPARDO)
Hasło „Je suis Charlie” obiegło cały świat (fot. PAP-EPA-SANDRO CAMPARDO)

Autor hasła „Jestem Charlie”, pod którym odbywały się manifestacje antyterrorystyczne, chce zastrzec do niego prawa autorskie, by zapobiec jego komercjalizacji - oświadczyła w czwartek adwokatka projektanta Joachima Roncina. Zdanie „Je suis Charlie” jest od zeszłego tygodnia wyrazem solidarności z zamordowanymi w zamachu w Paryżu rysownikami satyrycznego tygodnika „Charlie Hebdo”.

Zarobić na tragedii? W sieci kwitnie handel archiwalnymi numerami „Charlie Hebdo”

Fala szoku wywołana przez atak w siedzibie „Charlie Hebdo” w Paryżu nie dotknęła wszystkich. Niektórzy na tragedii postanowili zbić biznes. W sieci...

zobacz więcej

– Joachim Roncin na podstawie praw autorskich będzie starał się kontrolować rozpowszechnianie (tego hasła) i zachować jego przesłanie - powiedziała Myriam Witukiewicz-Sebban.

Tłumy pod jednym hasłem

W Paryżu w niedzielnym marszu przeciwko terroryzmowi uczestniczyło ok. 50 zagranicznych przywódców. Niemal każdy z uczestników marszu miał ze sobą czarną tabliczkę z białym napisem „Je suis Charlie”.

Poza Paryżem podobne demonstracje miały miejsce w innych miastach Francji i zgromadziły łącznie ponad milion uczestników, liczbę większą, niż przewidywały lokalne władze. Zgromadzeni skandowali także podobne hasło: „Charlie - Liberte”, czyli „Charlie - wolność”, bo atak na redakcję uznano za zamach na wolność słowa.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej