RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

Lojalność przez telefon, czyli aplikacja z pieczątkami

Najnowsze

Popularne

– Zbieranie pieczątek jest fajne, ale kartoniki już nie. Gubią się, niszczą albo zapodziewają, kiedy są najbardziej potrzebne – mówi portalowi tvp.info Tomasz Bucholc jeden z twórców Kekemeke, czyli aplikacji umożliwiającej zbieranie pieczątek i odbieranie nagród przez telefon.

Aplikacja Kekemeke umożliwia zbieranie pieczątek i odbieranie nagród o wiele wygodniej niż w tradycyjny sposób. – To narzędzie, usługa, która pomaga małym i średnim lokalom gastronomicznym, chociaż nie tylko, dbać o swoich stałych klientów. Z drugiej strony, dla klientów to program lojalnościowy, w którym zbiera się pieczątki i za kupienie dziewięciu kaw, kolejną dostaje się gratis – mówi Bucholc. Jak tłumaczy pomysł wziął się ze wspólnych przemyśleń ze wspólnikiem Adamem Zajdzikiem. – Zastanawialiśmy się jak to się dzieje, że w jednych lokalach bardziej dba się o klienta, a w innych mniej i co trzeba zrobić, aby o tego klienta zadbać – wyjaśnia.

Nakręcone gotowanie, czyli kulinarny wideoblog

– Przygoda z blogiem zaczęła się od potrzeby podzielenia się przepisami ze znajomymi. Dopiero po pewnym czasie okazało się, że to również dobry...

zobacz więcej

„Chodziliśmy od knajpy do knajpy”

Obydwaj zajmowali się wcześniej nowymi technologiami, dlatego też stwierdzili, że telefon będzie podstawowym narzędziem do funkcjonowania ich pomysłu. Skąd wzięła się dosyć oryginalna nazwa „Kekemeke”? – Mieliśmy produkt, funkcjonujące narzędzie, ale nie mieliśmy nazwy. Stwierdziliśmy, że chwytliwa i prosta będzie najlepsza. Robiliśmy testy, pytaliśmy znajomych. Tę zapamiętali i stwierdzili, że ciepło się kojarzy – opowiada Tomek.

W chwili obecnej Kekemeke ma ponad 50 tysięcy użytkowników, ale ich liczba stale rośnie. – Z naszej aplikacji można skorzystać z w 300 miejscach w Polsce. Głównie w Warszawie, ale w innych miastach też powoli jesteśmy dostępni. Działaliśmy taką metodą, że zanim zaczęliśmy coś budować i tworzyć chodziliśmy od knajpy do knajpy, rozmawialiśmy z właścicielami, z obsługą, czyli menadżerami, kierownikami sali, czy kelnerami. To od nich dowiedzieliśmy się jak to powinno wyglądać. Jeden z pracowników zwrócił nam uwagę, że procedura wbijania pieczątki nie powinna trwać więcej niż pięć sekund, bo on nie ma na to czasu i nie jednego gościa do obsługi. To pozwoliło nam stworzyć narzędzie, którego się szybko używa – tłumaczy Tomek.

teraz odtwarzane
Abonament, analityka i komunikacja (red.M.Kawczyńska, zdj.C.Prośniak)

Polskie wałki do ciasta podbijają świat

– Kiedy zaczynałam, moi znajomi trochę się ze mnie naśmiewali, że graweruję kuchenne wałki. Nikt nie wierzył, że mi się uda – mówi projektantka...

zobacz więcej

Abonament, analityka i komunikacja

Tomek uważa, że aplikacja pozwala im również dowiadywać się coraz więcej nie tylko o odbiorcach, ale o nich samych, czyli twórcach. –Działając z takim samym programem lojalnościowym w postaci kartoników, nie moglibyśmy tego zbadać. Wiemy, że nasi użytkownicy lubią nowinki, wiemy jak rośni ich liczba. Dowiedzieliśmy się także tego jak my sami i zapewne inni zbierają pieczątki. Gdy jesteśmy w połowie drogi do nagrody, zbieramy je w normalnym tempie, ale gdy już tę połowę przekroczymy, to częściej przychodzimy – śmieje się Tomek.

Czy taka aplikacja to dobry pomysł na biznes? – To bardzo dobry pomysł na biznes, bo poznajemy fajnych ludzi z pasją, prowadzących własne biznesy, fajne ciekawe miejsca. W zamian za abonament miesięczny, który wynosi od 129 do 327 złotych oferujemy obsługę w zakresie programów lojalnościowych. Aplikacja jest tylko kartką do zbierania pieczątek. My dajemy jeszcze analitykę i komunikację Nasz klient może rozmawiać przez aplikacje z konsumentami – mówi.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
Zobacz więcej