Herb Ustki plagiatem?

Z lewej herb Ustki, z prawej Bértiz-Arana. Podobieństwo uderzające (fot.www.kurierslupski.pl)

Czy syrenka z miejskiego herbu Ustki przypłynęła z Hiszpanii? Jak się okazuje miasteczko Bértiz-Arana ma niemal identyczny symbol. Władze nadbałtyckiego kurortu są zaskoczone i zapowiadają śledztwo, które ma wyjaśnić, kto od kogo zapożyczył wizerunek syrenki.

Informacja o podobieństwie herbów w czwartek pojawiła się na oficjalnym forum internetowym Ustki. Na trop identycznych syrenek trafił przewodniczący Rady Miasta. Adam Brzóska wrzucił na oficjalne forum miasta oba herby, żeby mieszkańcy mogli je porównać. – Prawdę mówiąc, jak zobaczyłem hiszpański herb, aż zaniemówiłem – mówi przewodniczący.

Rzeczywiście herby są niemal identyczne. W hiszpańskim zamiast ryby syrenka trzyma w dłoni lusterko. Sama postać syrenki jest niemal identyczna. Nie wiadomo, który z herbów jest plagiatem – ten ustecki, czy ten hiszpański.

Przewodniczący twierdzi, że sprawę trzeba koniecznie wyjaśnić. Pytań, na które trzeba znaleźć odpowiedzi, jest wiele. – Nie wiadomo, który herb jest starszy i czy faktycznie doszło do plagiatu – dodaje Brzóska.

Sytuacja zaskoczony jest także szef promocji miasta Ustki Piotr Wszółkowski. – W poniedziałek rozpoczynamy śledztwo w tej sprawie. Rozmawiałem z osobami, które pracowały przy naszym herbie i stanowczo zaprzeczają, by doszło do plagiatu ze strony Ustki – podkreśla Wszólkowski.

Herb Ustki powstał w 1922 r., oficjalnie został zatwierdzony dwa lata później. Ostatniej modyfikacji w 2006 r. na zlecenia władz miasta dokonał Michał Marciniak-Kożuchowski. Chodziło o większe wyeksponowanie kobiecości syrenki, czyli biustu symbolu kurortu.

źródło:
Zobacz więcej