RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Arłukowicz kłamie. Wziął zakładników-pacjentów na wojenkę z PZ”

- Smuci nas, że minister dla własnej ambicji angażuje pacjentów w ten spór. Nie było problemu 2 mld zł. Kłamstwem jest, że żądamy dopłat. Nie jesteśmy biznesmenami, jesteśmy lekarzami i nie zamykamy gabinetów co roku - mówił na konferencji prasowej prezes Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski, odnosząc się do słów ministra Bartosza Arłukowicza. Porozumienie Zielonogórskie podkreśla, że nie zamierza odpuszczać w sporze z MZ i zapowiada, że w poniedziałek lekarze nie otworzą gabinetów.

Arłukowicz po rozmowie z Kopacz: nie będzie ustępstw wobec lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego

zobacz więcej

Po spotkaniu z premier Ewą Kopacz Bartosz Arłukowicz zapowiedział, że nie ugnie się przed żądaniami finansowymi lekarzy z PZ i zachęcił pacjentów, by zmieniali lekarzy rodzinnych, jeśli ci odmawiają przyjęcia. Stwierdził też, że lekarze PZ nie są „nie do zastąpienia”. Jak powiedział, lekarze z PZ domagają się zwiększenia finansowania POZ o 2 mld zł; NFZ przeznaczył na ten cel ponad 1,1 mld zł.

„Nie jesteśmy biznesmenami”


- To kłamstwa – powiedział na antenie TVP Info Jarosław Krawczyk, członek zarządu Porozumienia Zielonogórskiego, komentując na gorąco słowa Bartosza Arłukowicza. – Można próbować nas zastąpić, ale Polska jest krajem, gdzie jest najmniej lekarzy na obywatela. Zawsze chcieliśmy, by to nam ułatwiono otwieranie gabinetów, a tymczasem minister je zamyka – dodał. Podkreślił, że lekarze nie otworzą gabinetów w poniedziałek. – Nie zrobimy tego, nie mamy umów z NFZ – zaznaczył. Uznał również, że sposób wypowiedzi ministra jest oburzający.

Później na konferencji prasowej prezes PZ Jarosław Krajewski powtórzył, że twierdzenia ministra to kłamstwa. - Minister wziął zakładników-pacjentów na wojenkę z PZ. Kłamstwem jest, że żądamy dopłat. Nie jesteśmy biznesmenami, jesteśmy lekarzami i nie zamykamy gabinetów co roku. To, co się dzieje, zostało spowodowane nieudolnością ministra - powiedział.
teraz odtwarzane
PZ: nie otworzymy gabinetów, nie mamy kontraktow z NFZ

„Nie zamykamy gabinetów co roku”

Krajewski podkreślił, że PZ nie zamyka też gabinetów każdego roku, co sugeruje minister. - Raz zdarzyło się to nam 11 lat temu, i więcej tego nie było, dopiero teraz nieudolne negocjacje pana ministra spowodowały to, co się dzieje, że są nieotwarte gabinety lekarzy rodzinnych - dodał.

Krajewski wskazał, że postulaty PZ to m.in. zniesienie limitów onkologicznych, likwidacja możliwości jednostronnej zmiany umów, przywrócenie dotychczasowego sposobu finansowania leczenia chorych na cukrzycę i z chorobami układu krążenia (3-krotna stawka) oraz przywrócenie prawa do wizyt u dermatologa i okulisty bez skierowania. Jak podkreślił, lekarzom chodzi o zlikwidowanie kolejek do POZ, podczas gdy działania ministra zmierzają do wydłużenia ich.

- Wszystkie działania, które wykonuje pan minister, i projekty, które zaplanował, zmierzają do tego, by pacjenci mieli utrudniony dostęp do lekarza rodzinnego, który jest lekarzem pierwszego kontaktu - uważa Krajewski. Zadeklarował, że PZ jest gotowe do rozmów, jeśli tylko będzie wola strony rządowej. Jednak w ocenie lekarzy PZ takiej woli nie ma. Zdaniem Krajewskiego jest możliwość dojścia do porozumienia, za pozytywny sygnał uznał zainteresowanie sytuacją ze strony premier.

Od kilku dni trwa pat w rozmowach lekarzy POZ zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim z ministerstwem zdrowia. Chodzi o umowy na świadczenie podstawowej opieki zdrowotnej w 2015 r. Kwestią sporną jest m.in. sposób finansowania POZ oraz nowe obowiązki dla lekarzy, związane z pakietem onkologicznym, który wszedł w życie od 1 stycznia.

źródło:
Zobacz więcej