Zmarł Krzysztof Krauze. Przegrał walkę z nowotworem

Nie żyje polski reżyser i scenarzysta filmowy Krzysztof Krauze. Był wielokrotnie nagradzany na polskich i zagranicznych festiwalach. Miał 61 lat. W 2006 roku lekarze zdiagnozowali u niego raka prostaty. Ostatnim filmem wyreżyserowanym przez Krauzego (wspólnie z żoną Joanną Kos-Krauze) była  „Papusza” – obraz, który przedstawia życie romskiej poetki Bronisławy Wajs.

Krzysztof Krauze ukończył Wydział Operatorski PWSFTviT w Łodzi w 1976 roku. W latach 1978-1983 był związany ze Studiem Małych Form Filmowych Se-Ma-For, później ze Studiem Filmowym im. K. Irzykowskiego. Był członkiem Rady Programowej telewizyjnego „Studia Debiutów im. Andrzeja Munka” oraz Rady Artystycznej „Studia Filmowego im. K. Irzykowskiego”.

Wolszczak o Krauzem: jeszcze za życia stał się klasykiem polskiego kina

– Stał się klasykiem polskiego kina, na szczęście jeszcze za życia – wspominała zmarłego Krzysztofa Krauzego Grażyna Wolszczak, która była gościem...

zobacz więcej

Zdobył liczne nagrody

Krauze jest laureatem wielu nagród filmowych. Dwukrotnie otrzymał Złote Lwy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych – za filmy „Dług” i „Plac Zbawiciela”. Dzięki tym samym filmom czterokrotnie zdobył Orły – dwa razy za najlepszy film i dwa razy za reżyserię.

W 1997 roku Krauze został uznany przez redakcję dziennika „Życie” za „Człowieka Roku”.

Ostatnim filmem wyreżyserowanym przez Krauzego jest „Papusza”

Film opowiada o życiu Papuszy, pierwszej cygańskiej poetki, która zapisywała swoje wiersze, Bronisławy Wajs (1911-1987). Główną rolę zagrała ulubiona aktorka Krauzów, Jowita Budnik. Świetna rola, choć wydaje się, że mogłaby być bardziej rozbudowana. Papusza pozostaje w cieniu męskich bohaterów filmu – męża, harfisty Dionizego (Zbigniew Waleryś) i Jerzego Ficowskiego, (Antoni Pawlicki), poety i tłumacza, dzięki któremu twórczość Papuszy ujrzała światło dzienne.

„To był pierwszy i jedyny reżyser w moim życiu, któremu oddałem się cały”

– Po dwóch dniach od spotkanie z Krzysztofem zadzwonił do mnie mój agent i powiedział: „Rozpoczyna Ci się nowa przygoda w życiu. Pan Krzysztof...

zobacz więcej

Był zwolennikiem eutanazji

Krauze kilkakrotnie opowiadał w wywiadach o swoich zmaganiach z chorobą. W jednym z nich przyznał, że wiele czasu spędził na myśleniu o eutanazji. Przyznał wówczas, że jest jej zdecydowanym zwolennikiem. – Śmierć to czasami jedyne lekarstwo na życie. Chcę mieć do niego prawo. Chcę mieć na nie receptę, niech leży przy łóżku. I nie zawaham się jej użyć. Agonia w torturach z nagrodą w zaświatach? Pozostawiam ten radosny przywilej biskupom. I proszę mnie nie mamić, że cierpienie uszlachetnia. Że jest źródłem mądrości. Cierpienie jest bezcelowe, okalecza, odbiera rozum – mówił reżyser w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”.

teraz odtwarzane
Wolszczak o Krauzem: jeszcze za życia stał się klasykiem polskiego kina

źródło:
Zobacz więcej