„Ta pomoc jest potrzebna i dobrze, że została zorganizowana. Dziękuję nauczycielom”

– To nie jest tak, że zwróciłam się wyłącznie do rodziców, ale ponieważ mam kontakt z rodzicami, bo piszą do mnie i dzwonią, to wiem, że dobrze, iż ta pomoc została zorganizowana, za co dziękuję wszystkim nauczycielom – mówiła Joanna Kluzik-Rostkowska w programie „Gość poranka” TVP Info. – Ja akurat mam dziadków w Warszawie, więc nie potrzebowałam opieki dla swoich dzieci, ale nie żyję w próżni i wiem, że to wsparcie naprawdę jest potrzebne – podkreśliła minister edukacji, komentując swój apel ws. zapewnienia dzieciom opieki w szkole w czasie przerwy świątecznej.

Kluzik-Rostkowska: chciałabym, żeby świat wyglądał tak, jak przedstawia to ZNP

zobacz więcej

Fala krytyki spadła na Kluzik–Rostkowską w związku z jej wypowiedziami o obowiązku sprawowania przez nauczycieli opieki nad uczniami w czasie przerwy świąteczno-noworocznej. Przypomniała w nich przepisy, mówiące o tym, że w czasie wolnym od zajęć dyrektor szkoły, na prośbę rodziców, ma obowiązek zapewnić opiekę dziecku. Związek Nauczycielstwa Polskiego odpowiedział, że nauczyciele zawsze opiekują się uczniami w okresie świątecznym, a wypowiedzi Kluzik–Rostkowskiej są „zachęcaniem do składania donosów na nauczycieli”.

Kluzik-Rostkowska: nie zwróciłam się wyłącznie do rodziców

– W przestrzeni publicznej zaistniał tylko mój list do rodziców, ale ja wysłałam list do dyrektorów szkół z prośbą, żeby zorganizowali opiekę wtedy, kiedy będzie ona potrzebna, wysłałam list do samorządów i wysłałam list do kuratorów – tłumaczyła minister edukacji.

Kluzik-Rostkowska podkreśliła, że pytania od rodziców, którzy nie mają jak zapewnić dzieciom opieki w przerwie świątecznej, napływały do niej od ubiegłego roku. Dlatego postanowiła zareagować. Zapewniła przy tym, że nie żałuje decyzji, bo wyszła ona na dobre dzieciom i rodzicom. – Ponieważ uruchomiliśmy adres mailowy i kilka numerów telefonów, często była sytuacja taka, że rodzice pierwszego dnia informowali, że bardzo proszą, żeby ich wesprzeć, ponieważ oczekują takiego wsparcia ze strony szkoły, ale go nie mają, po czym następnego dnia pisali, że już ta pomoc jest niepotrzebna, bo szkoła wystąpiła z ofertą współpracy – powiedziała. Minister dodała, że najbardziej „zdenerwowali się ci, którzy wcześniej takiej pomocy nie oferowali”.

teraz odtwarzane
Minster edukacji: związki trochę za bardzo chciały „pomalować świat na różowo”

Cieszę się, że pomoc została zorganizowana. Mam nadzieję, że przy następnych okazjach już nie będzie takiej dyskusji

Kluzik-Rostkowska w pracy w Wigilię. Minister edukacji czatuje na Facebooku

Od godziny 12.30 przez godzinę minister edukacji narodowej Joanna Kluzik–Rostkowska odpowiada na pytania internautów. To odpowiedź na krytykę pod...

zobacz więcej

Według Kluzik-Rostkowskiej związki trochę za bardzo chciały „pomalować świat na różowo”, jednak ostatecznie sprawa znalazła pozytywny finał. – Oba związki zawodowe, przede wszystkim ZNP, powiedziały tak: przecież my takie wsparcie organizujemy, więc ten list jest niepotrzebny, bo to i tak się dzieje – przytoczyła minister. – Życie pokazało jednak, że nie wszędzie ta pomoc była organizowana wcześniej, w związku z czym ja związki zawodowe mam po swojej stronie. Żaden z nich nie ma wątpliwości, że taka pomoc jest potrzebna – przekonywała.

„Jak się jest ministrem trzeba sobie zdawać sprawę, że padają pytania nie tylko łatwe”

Podsumowując, Kluzik-Rostkowska powiedziała, że „cieszy się ze swojej strony, że taka pomoc została zorganizowana” . – Mam nadzieję, że przy następnych okazjach już nie będzie takiej dyskusji – dodała.

Przy okazji szefowa resortu edukacji zaprosiła wszystkich na chat, który odbywa się na oficjalnym profilu MEN na Facebooku. Jak zaznaczyła, jest gotowa do dyskusji. – Jak się jest ministrem trzeba sobie zdawać sprawę, że padają pytania nie tylko łatwe – mówiła. – Absolutnie się nie boję. Mam głębokie przeświadczenie, że wsparcie rodzicom w tym przedświątecznym okresie było potrzebne – podkreśliła. – Mam kontakt z rodzicami, piszą do mnie i dzwonią, to wiem, że dobrze, iż ta pomoc została zorganizowana, za co dziękuję wszystkim nauczycielom – mówiła minister edukacji w programie „Gość poranka” TVP Info.

Gdyby Ewa Kopacz pomyślała o kilku pełnomocnikach mężczyznach, to nikt nie myślałaby, że to są jacyś psipsiapsiele, czy wujkowie

Rząd Kopacz będzie miał pełnomocniczki do zadań specjalnych. Jednak nie cztery, a dwie

Rząd będzie miał pełnomocniczki do zadań specjalnych. Jednak nie cztery, a dwie. To posłanki Platformy Obywatelskiej Urszula Augustyn i Beata...

zobacz więcej

Minister odniosła się również do ostatnich zmian w rządzie Ewy Kopacz. Podkreśliła, że cieszy ją fakt, iż dołączyły do niego kolejne kobiety. – Mam takie przeświadczenie, że gdyby Ewa Kopacz pomyślała o kilku pełnomocnikach mężczyznach, to nikt nie myślałaby, że to są jacyś psipsiapsiele, czy wujkowie – podsumowała ataki opozycji Kluzik-Rostkowska.

źródło:
Zobacz więcej