Kataklizm nęka południową Polskę

Na południu Polski mamy do czynienia z kataklizmem – przyznaje szef MSWiA Jerzy Miller. W Czechowicach-Dziedzicach (woj. śląskie) rozpoczęto wieczorem ewakuację ok. 2 tys. osób z zagrożonych terenów. Fala kulminacyjna na Wiśle przechodzi przez Kraków, na Odrze – dotarła na Opolszczyznę. Najtrudniejsza sytuacja powodziowa jest w woj. małopolskim, śląskim i podkarpackim. W wielu szkołach odwołano zajęcia. Ulewne deszcze na południu Polski spowodowały przerwy w ruchu pociągów. W wielu miejscach woda uszkodziła również drogi.

Najbliższa prognoza pogody jest optymistyczna, w związku z czym możemy powiedzieć, że próba kończy się tej nocy, ale dotyczy to tylko górnych obszarów zlewni Wisły – powiedział minister Jerzy Miller podczas wieczornej konferencji prasowej w Krakowie.

Jego zdaniem, kulminacyjna fala powodziowa powinna opuścić Małopolskę w środę, a województwa podkarpackie i świętokrzyskie – w czwartek. Następne województwa oraz Warszawa nie powinny dotkliwie odczuć fali powodziowej.

Także według IMiGW sytuacja powinna ustabilizować się w ciągu kilku dni po ustaniu opadów. W środę spodziewane jest ich zmniejszenie; padać ma przestać w piątek. W poniedziałek nadciągnie kolejny niż, który przyniesie kolejne deszcze, choć znacznie mniej intensywne. Jednak – według IMiGW – przy obecnej sytuacji każdy milimetr opadów może być groźny.

Z żywiołem zmaga się około 40 tys. strażaków zarówno zawodowych jak i z ochotniczych straży pożarnych. W akcji pomagają też żołnierze.

Trwa obrona przed napływającą wodą Mostu Dębnickiego w Krakowie, który został zamknięty dla ruchu. Poziom wody w Wiśle jest najwyższy od 40 lat. Rzeka wezbrała do tego stopnia, że zamknęła prześwit pod przęsłami mostu i grozi jego zniesieniem. Mostu bronią strażacy, którzy oczyszczają przęsła z przedmiotów niesionych przez nurt.

Do tej pory do zabezpieczenia miasta wykorzystano ok. 1 tys. ton piasku. Zamknięte zostało kilkanaście szkół, trzy specjalne ośrodki szkolno-wychowawcze, ewakuowano dzieci z dwóch żłobków. Odwołane zostały zajęcia na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Władze miasta na wypadek wylania Wisły opracowały plan ewakuacji - tereny zalewowe zostały podzielone na siedem rejonów. Apelują jednak o spokój, gdyż na razie nie ma zagrożenia, że Wisła wyleje i konieczna będzie ewakuacja

W Małopolsce stan alarmowy na rzekach przekroczony jest w 32 miejscach, a ostrzegawczy w 16.

Powódź poważnie zagraża Państwowemu Muzeum Auschwitz-Birkenau. Szczególne groźna sytuacja jest w byłym obozie Auschwitz II-Birkenau. W niektórych barakach na podłodze pojawiła się woda.

Kolejna śmiertelna ofiara powodzi

Skutki powodzi są niekiedy tragiczne dla życia. We wtorek w Zakopanem wyłowiono ciało 85-letniej kobiety z rzeki Zakopianka. – 85-latka najprawdopodobniej wyszła zobaczyć, jaki jest przybór wody na pobliskim potoku. Poślizgnęła się i wpadła do wody – powiedział rzecznik zakopiańskiej policji Kazimierz Pietruch.

To już czwarta ofiara powodzi w Małopolsce. Wcześniej w wyniku powodzi zginęły w Małopolsce trzy osoby. W pow. tarnowskim wyłowiono zwłoki 60-letniej kobiety, w pow. bocheńskim potok porwał 45-latka, a w Krakowie utonął ośmioletni chłopiec.

Piąta ofiara to strażak, który zasłabł podczas niesienia pomocy powodzianom w Mysłowicach (Śląskie). Trwają poszukiwania 60-latka porwanego przez rzekę Koszarawa w Żywcu.

Wielka ewakuacja w Czechowicach-Dziedzicach

W Czechowicach-Dziedzicach (woj. śląskie) rozpoczęto wieczorem ewakuację ok. 2 tys. osób z zagrożonych terenów. W ewakuacji pomaga wojsko z amfibiami. Osoby, które mają problem z wydostaniem z domu, mogą dzwonić na numer telefonu (32) 21 47 147. Burmistrz miasta wnioskował do wojewody o ogłoszenie stanu klęski żywiołowej.

We wtorek Wisła przelała się przez wały w Bieruniu w okolicach Tychów, zalewając kilkadziesiąt domów. Ewakuowano stamtąd ok. 40 osób. Wieczorem policja zamknęła drogę krajową numer 44 w Bieruniu. Przez most nad Wisłą przelewa się woda i funkcjonariusze uznali, że jest zbyt niebezpiecznie, by można było tamtędy jechać. Droga łączy Śląsk z Małopolską.

Woda przelała się też przez broniony od ponad doby wał rzeki Kłodnicy w peryferyjnej dzielnicy Zabrza - Makoszowach. Wciąż pada, a to oznacza, że poziom wody w Kłodnicy ciągle się podnosi.

Między Przyszowicami a Paniówkami koło Gliwic woda przelewa przez wał przeciwpowodziowy. Służbom zmagającym się z żywiołem nie udało się w jednym miejscu opanować Kłodnicy.

Racibórz wciąż zagrożony

We wtorek rano do Raciborza nadeszła kulminacyjna fala na Odrze, nie przelewając się jednak przez wały do miasta. W krytycznym momencie woda podeszła na ok. metr pod szczyt wałów. Na Odrze wciąż utrzymuje się podwyższony poziom wody. Sztab kryzysowy spodziewa się kolejnej wysokiej fali na Odrze.

We wtorek po południu Odra na wodowskazie w Kędzierzynie-Koźlu przekroczyła stan 7 metrów (2 metry powyżej alarmu). Według przewidywań powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego kulminacyjna fala będzie miała ok. 8 metrów. Ewakuowano część pacjentów miejscowego szpitala.

Coraz gorzej w Świętokrzyskiem

Pogarsza się sytuacja w rejonie Nowego Korczyna. Wisła osiągnęła tam poziom 10 m. W województwie świętokrzyskim ewakuowano mieszkańców trzech miejscowości – Łęka, Podraje i Podzamcze – w gminie Nowy Korczyn. Ewakuowanych jest 10 miejscowości w gminie Pacanów. Około 50 osób ewakuowano w gminie Bejsce. Strażaków wspomagają w akcji żołnierze.

W powiecie kazimierskim groźna jest rzeka Nidzica. Ewakuowano pojedyncze gospodarstwa w Senisławicach, Morawiankach i Chwalibogowicach.

W Winnicy koło Połańca został przerwany wał przy ujściu Czarnej do Wisły. Miejscowości grozi zalanie. Wcześniej ewakuowano mieszkańców. W Połańcu trwa zabezpieczanie elektrowni przed ewentualną powodzią, ale nie była konieczna ewakuacja zakładu.

Ze względu na ryzyko przerwania wałów w Połańcu zamknięto we wtorek po południu drogę krajową nr 79 Warszawa-Sandomierz-Kraków, tzw. nadwiślankę. Jest ona zamknięta na odcinku od Osieka przez Połaniec do Słupi (Świętokrzyskie)

Alarm przeciwpowodziowy ogłoszono też w powiecie sandomierskim.Fala kulminacyjna jest spodziewana w Sandomierzu w nocy ze środy na czwartek.

Tak wygląda kanał Ulga w Raciborzu (fot. Anna Janeczek)
Tak wygląda kanał Ulga w Raciborzu (fot. Anna Janeczek)

Podkarpacie walczy z wielką wodą

Rzeka Breń przerwała wał w miejscowości Ziempniów w powiecie mieleckim. Ewakuowano 60 gospodarstw. W ten rejon skierowani zostali m.in. żołnierze, którzy będą pomagać przy ewakuacji i zabezpieczeniu mienia.

We wtorek alarmy powodziowe na Podkarpaciu obowiązywały w powiatach: ropczycko-sędziszowskim; jasielskim; sanockim w gminach: Zarszyn i Sanok; dębickim w gminach: Brzostek i Dębica; strzyżowskim; rzeszowskim w gminach: Boguchwała, Lubenia, Dynów, Trzebownisko i Tyczyn; mieleckim; krośnieńskim; łańcuckim dla gmin: Czarna, Białobrzegi, Żołynia; brzozowskim: w gminie Haczów oraz Rzeszowie. Pogotowia przeciwpowodziowe zostały ogłoszone dla 15 powiatów, gmin i miejscowości.

Wisła w Sandomierzu (fot. styczniu8)
Wisła w Sandomierzu (fot. styczniu8)

źródło:
Zobacz więcej