„Na korytarzu zobaczyliśmy ciała kolegów”. Świadkowie o masakrze dzieci w pakistańskiej szkole

– Byliśmy w klasie, gdy się zaczęło. Zamknęliśmy drzwi od środka, ale oni je ostrzelali i otworzyli do nas ogień – mówił jeden z uczniów, świadek masakry, która miała miejsce w szkole w pakistańskim Peszawarze. Zginęło w niej 141 osób, większość to uczniowie. Mieli od 12 do 16 lat. W środę Pakistan żegna zamordowane w zamachu dzieci. Premier kraju Nawaz Szarif ogłosił trzydniową żałobę narodową.

Barbarzyńska rzeź dzieci w Peszawarze. Obama, Malala i polskie MSZ potępiają atak talibów

Do 141 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wtorkowego ataku talibów na szkołę w Peszawarze na północnym zachodzie Pakistanu. Zdecydowana większość...

zobacz więcej

Do zamachu przyznali się talibowie. Ich celem były dzieci wojskowych, uczące się w prowadzonej przez armię szkole.

Niektóre dzieci zginęły od strzałów w głowę, inne od wybuchu bomby, zdetonowanej przez zamachowca w sali gimnastycznej. To była egzekucja.

– Gdy zadzwonili, że jest atak na szkołę natychmiast przybiegłem. Jeden z synów wydostał się bezpiecznie. Drugi nadal jest w środku. Nie wiem, co się z nim dzieje – mówił Ejaz Mohammad, ojciec dwóch uczniów.

Kiedy dziewięciu talibów przebranych w wojskowe mundury wtargnęło do garnizonowej szkoły w Peszawarze, w środku było pół tysiąca dzieci. Część dzieci bezpiecznie wydostała się na zewnątrz, ale ponad 100 nie miało żadnych szans. W sumie zginęło 141 osób, z czego większość to uczniowie.

„Wchodzili do kolejnych klas i strzelali do dzieci”

– Klasy 9 i 10 miały wolne. W starszych były egzaminy. Uczniowie siedzieli w ławkach. Napastnicy wchodzili do kolejnych klas i strzelali do dzieci – mówił Mudassir Awan, asystent nauczyciela fizyki.

Australijczycy pomagają muzułmanom po ataku w Sydney. #illridewithyou ma ich ochronić

Po ataku na kawiarnię w Sydney, muzułmanie mieszkający w Australii czują się zagrożeni. Z pomocą przyszła im akcja #illridewithyou (pojadę z tobą –...

zobacz więcej

Talibowie podobno mieli rozkaz by najmłodszych oszczędzić, ale wśród ofiar jest nawet dwuletnie dziecko.

– Byliśmy w klasie, gdy się zaczęło. Zamknęliśmy drzwi od środka, ale oni je ostrzelali i otworzyli do nas ogień – mówił Amir Mateen, uczeń i świadek dramatycznych wydarzeń.

– Kiedy wyszliśmy na korytarz zobaczyliśmy ciała kolegów. Wielu było rannych. Wszędzie była krew – mówił inny uczeń.

Szkoła została otoczona przez żołnierzy pakistańskich sił specjalnych, którzy zaatakowali budynki. Udało się z nich wyprowadzić kilkuset uczniów. Żołnierze przez dziewięć godzin walczyli z terrorystami, którzy zabarykadowali się w budynkach. Około 14.00 zabito ostatniego z nich. Żołnierze przeszukali następnie szkołę, rozbrajając pozostawione przez terrorystów ładunki wybuchowe.

źródło:
Zobacz więcej