Posłowie złamali prawo? Niekoniecznie. „Przepisy stwarzają pole do nadużyć”

– Przepisy dotyczące rozliczania podróży zagranicznych posłów są co najmniej niejasne i stwarzają pole do nadużyć – powiedział w TVP Info mecenas Maciej Zaborowski. W jego ocenie nie jest jasne, czy posłowie, o których było ostatnio głośno z powodu kontrowersyjnych wyjazdów, złamali prawo.

Hofman: wrobiono nas, będziemy walczyć. „Te argumenty nie są ani logiczne, ani sensowne”

Były poseł Prawa i Sprawiedliwości Adam Hofman twierdzi, że on oraz posłowie Rogacki i Kamiński zostali „wrobieni” i będą walczyć o oczyszczenie...

zobacz więcej

– Nie wszystko, co z moralnego czy etycznego punktu widzenia wydaje nam się nie w porządku, jest sankcjonowane przez prawo karne. Natomiast skandalem są przepisy, które obowiązywały w Kancelarii Sejmu , uchwalone zresztą przez samych posłów. One są niejasne i wewnętrznie sprzeczne. I doprowadziły do takiej sytuacji, jaką mamy obecnie – powiedział Maciej Zaborowski.

Posłowie Adam Hofman, Adam Rogacki i Mariusz Antoni Kamiński wystąpili do Kancelarii Sejmu o podstawy prawne rozliczania wyjazdów parlamentarzystów. Wcześniej zostali usunięci z PiS w związku z ich wyjazdem do Madrytu, Wzięli na tę podróż kilkanaście tysięcy złotych zaliczki, zgłaszając wyjazd samochodem; w rzeczywistości polecieli tanimi liniami lotniczymi.

„Gdyby poseł chciał pojechać rowerem, ryczałt byłby taki sam”

Mecenas Zaborowski podkreślił, że w przypadku trójki posłów nie chodziło o tzw. kilometrówkę, a o „pewnego rodzaju ryczałt na wyjazd”, którego kwota nie jest nigdy rozliczana. I wcale nie jest oczywiste, czy posłowie złamali prawo.

– Co prawda jest druk oświadczenia, który dotyczy jazdy prywatnym samochodem, ale to oświadczenie nie jest składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. Poza tym nie ma innych druków. Gdyby poseł chciał pojechać na przykład rowerem czy taksówką, ten ryczałt byłby taki sam.

Adwokat poinformował też, że sejmowe przepisy nie przewidują zwrotu niewykorzystanych środków. – Co nie znaczy, że Kancelaria Sejmu nie mogłaby się domagać zwrotu na podstawie ogólnie obowiązujących przepisów kodeksu cywilnego – dodał.


„Hofman udaje głupszego niż jest”. Ciąg dalszy sporu o podróże posłów

Sikorski tłumaczy się z podróży. „Każdy wyjazd do okręgu wyborczego to 700 km”

– Odpowiadając na publikację „Wprost” oraz zawarte w niej insynuacje przypominamy, że sprawa była wielokrotnie wyjaśniana w mediach – poinformowała...

zobacz więcej

Z Sikorskim sprawa powinna być prostsza

Mec. Maciej Zaborowski podkreślił, że w przypadku marszałka Radosława Sikorskiego nie powinno być problemów z ustaleniem, czy działał w zgodzie z prawem. – Oświadczenia dotyczące wyjazdów marszałka będzie można dokładnie sprawdzić i podliczyć – powiedział.

Jak poinformował tygodnik „Wprost”, Sikorski pobrał dziesiątki tysięcy złotych zwrotu kosztów za używanie prywatnego auta do celów służbowych w okresie, kiedy był ministrem i przysługiwał mu służbowy samochód.

Adwokat wyjaśnił, że w sprawozdaniach dotyczących tego rodzaju wyjazdów wykazane są kilometry, a także trasy, które były pokonywane. – Tutaj rzeczywiście występuje tzw. kilometrówka, a u pana Hofmana tej kilometrówki nie było – dodał gość TVP Info.


„Minister w weekendy tak gorliwie wypełniał obowiązki poselskie? To nierozsądne”

źródło:
Zobacz więcej