Czesi chcą dokładnie sprawdzać żywność z Polski. „To wojna handlowa”

Minister rolnictwa i producenci zapowiadają protest przeciwko polityce czeskich władz, które kwestionują jakość polskiej żywności. Dziennikarze dotarli do specjalnej instrukcji, która nakazuje szczególnie dokładną kontrolę artykułów spożywczych pochodzących z Polski. Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności ocenił, że między Polską a Czechami toczy się wojna handlowa.

Rosyjska FSB przechwyciła transport polskich jabłek. Jechały z Kazachstanu

Rosja na froncie walki z kontrabandą. FSB i rosyjskie służby celne udaremniły wwóz 21 ton polskich jabłek do obwodu omskiego w zachodniej Syberii....

zobacz więcej

Dyrektor czeskiego Departamentu Kontroli Laboratoryjnej i Certyfikatów Państwowej Inspekcji Rolnej i Żywności Jindřich Pokora, który wydał instrukcję dotyczącą kontroli naszej żywności, podkreślił w niej konieczność kontroli wyłącznie polskich wyrobów i surowców.

W dokumencie wymieniono polskie warzywa i owoce, ze szczególnym uwzględnieniem jabłek, mięsa, wyrobów wędliniarskich, mleka, wszelkiego rodzaju serów, a także ryb oraz przetworów rybnych. Instrukcja nie obejmuje żywności z innych państw unijnych.

Postępowanie czeskiej inspekcji musi budzić zdziwienie, ponieważ wykracza poza wszelkie procedury określone przez Unię Europejską, zaakceptowane wcześniej przez rząd Republiki Czeskiej.

Tekst instrukcji otrzymały wszystkie terenowe placówki kontrolujące żywność w całych Czechach.

„Polscy producenci spotykają się z szykanami”

W ocenie ministra Marka Sawickiego, Czesi od dawna podejmują różne próby, nie zawsze uczciwe, walki z polskimi produktami spożywczymi. Jego zdaniem nasi producenci żywności spotykają się z szykanami, gdyż Czesi nie zreformowali swojego rolnictwa i jest ono mniej wydajne od polskiego. Sawicki pozostaje jednak optymistą w tej sprawie – uważa, że czeska kontrola to najlepsza reklama dla polskiej żywności.

Sawicki podkreślił, że nie słyszał o żadnym Czechu, który śmiertelnie zatrułby się polskim jedzeniem, natomiast kilku Polaków umarło po wypiciu czeskiego alkoholu, sprzedawanego nie tylko w Czechach, ale także w Polsce.


Czechy: kolejne dwie ofiary metanolu

Czechy: ponownych badań koniny nie będzie

Czeska Państwowa Inspekcja Weterynaryjna (SVS) uznała w piątek, że nie może spełnić prośby Polaków o ponowne przebadanie skażonego mięsa, ponieważ...

zobacz więcej

„Działanie czeskich służb nie pozostanie bez odpowiedzi”

Szef resortu zapowiada, że działanie czeskich służb nie pozostanie bez odpowiedzi; zamierza poinformować o sprawie Komisję Europejską. Okazja do bezpośredniego spotkania będzie już 14 i 15 grudnia.

Marek Sawicki dodaje, że nie ma obaw co do kontroli polskiej żywności, ale nie można pozwolić, żeby kontrole dotyczyły produktów tylko z jednego kraju, ponieważ jest do dyskryminujące. Minister namawia organizacje producentów żywności do walki o swoje prawa w Czechach.

Producenci zapowiedzieli protest

Polscy producenci już zapowiedzieli protest przeciwko polityce czeskich władz, wymierzonej w naszą żywność. Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności ocenił, że między Polską a Czechami toczy się wojna handlowa. Jego zdaniem działania rządu w Pradze, mające na celu kwestionowanie jakości polskich produktów spożywczych, przybierają różne formy.

W ciągu ostatnich dwóch lat były to raczej działania wizerunkowe, które nie przyniosły rezultatu. Dlatego – jak mówił Andrzej Gantner – Czesi od roku pracowali nad innym ograniczeniem, zgodnie z którym producenci mają obowiązek podawać cenę produktu na 2-3 dni przed jego wprowadzeniem do kraju. Jeśli Czesi uznają, ze cena jest zbyt niska, traktują produkt jako niebezpieczny lub sfałszowany i poddają go szczegółowym kontrolom.

Andrzej Gantner mówił, że te przepisy są ewidentnie skierowane przeciwko polskim eksporterom. Jego zdaniem jest to sprzeczne z unijną zasadą wolnego rynku. Dlatego polscy producenci żywności zapowiadają protest do polskich i czeskich władz, Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego.


Sawicki o rolnikach: to frajerzy. „Słowo nie jest obraźliwe. Jeśli kogoś uraziłem, to przepraszam”
Politycy PSL: Eugeniusz Grzeszczak i minister rolnictwa Marek Sawicki (fot./Tomasz Gzell)

źródło:
Zobacz więcej