Opóźnili prapremierę w słynnej La Scali, bo... oboista nie dojechał

Mediolańskia La Scala to jedna z najsłynniejszych scen operowych świata (fot. flickr.com/ paolafrog)

Żeby w orkiestrze wszystko brzmiało idealnie, wszyscy muszą być na swoich miejscach. Dlatego z winy dojeżdżającego do pracy oboisty, z 15-minutowym opóźnieniem rozpoczęła się prapremiera opery „Fidelio” Ludwika Van Beethovena. Ta w niedzielę zainauguruje nowy sezon słynnej mediolańskiej La Scali.

„Traviata” otworzyła sezon w La Scali

Operą „Traviata” Giuseppe Verdiego zainaugurowano nowy sezon w teatrze La Scala w Mediolanie. Wykonawcą głównej partii męskiej – Alfreda – był...

zobacz więcej

Na widowni, zgodnie z już siedmioletnią tradycją, byli młodzi ludzie w wieku do 30. roku życia.

Owacja na stojąco

Wieczór zakończyła dziesięciominutowa owacja na stojąco, a zaczęło się od braw, jakie otrzymał nowy dyrektor mediolańskiej sceny operowej, Austriak Alexander Pereira, gdy wyjaśnił przyczynę opóźnienia.

Kiedy wszyscy byli już w komplecie, orkiestra najsłynniejszego teatru operowego świata, pod batutą Daniela Barenboima, odegrała włoski hymn narodowy.

Pełna sala

Na sali nie było ani jednego wolnego miejsca. Wszystkie bilety na młodzieżową prapremierę, w cenie 10 euro, rozeszły się w ciągu kwadransa 5 listopada. Teraz już nie będzie tam tak tanio. Bilety na inaugurację sezonu, która zgodnie z tradycją odbędzie się 7 grudnia, w uroczystość patrona Mediolanu - św. Ambrożego, są znacznie droższe. Kosztują aż 1680, a nawet 2400 euro.


La Scala pożegnała swojego dyrygenta

źródło:
Zobacz więcej