KE o prawach apostatów

Joanna Senyszyn (SLD) uważa, że Komisja Europejska powinna wystąpić w obronie polskich apostatów (fot. PAP/T.Gzell)

Polscy apostaci, czyli osoby występujące z Kościoła, powinni mieć prawo wglądu w swoje dane w parafialnych księgach i możliwość usuwania informacji o sobie – uznała Komisja Europejska. To odpowiedź na interpelację europosłanki SLD Joanny Senyszyn, która twierdzi, że prawa apostatów są w Polsce łamane – ustalił serwis internetowy tvp.info.

Senyszyn tłumaczyła, że wbrew woli apostatów ich dane nie są usuwane z parafialnych archiwów, a nawet po wielu latach po wystąpieniu z Kościoła wciąż przetwarzane przez duchownych. – To łamanie podstawowych zapisów o ochronie danych osobowych. Dlatego skierowałam w tej sprawie interpelację do Komisji Europejskiej – mówi tvp.info Senyszyn. Europosłanka SLD właśnie dostała odpowiedź od unijnej komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding.

KE przyznała, że stowarzyszenia lub instytucje o charakterze religijnym mają prawo do przetwarzania danych o swoich członkach, ale „pod warunkiem, że odnosi się ono wyłącznie do członków tej instytucji lub osób mających z nią regularny kontakt”. A to – jak zwraca uwagę Senyszyn - oznacza, że osoby, które wystąpiły z Kościoła powinny mieć prawo zniknąć z parafialnych rejestrów. Reding dodaje, że osoby, których dane są zbierane przez kościoły zachowują wszystkie prawa zapisane w dyrektywie o ochronie danych i że unijne prawo jest w tym przypadku ponad prawem krajowych i jego własnymi umowami z kościołami. Reding podkreśla, że jednym z tych praw jest „prawo sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych”.

- To dobry sygnał, ale odpowiedzieć Komisji nie satysfakcjonuje mnie. Bo nie odpowiedziano na wszystkie zadane przeze mnie pytania. Będę dalej interpelować by uszczegółowić stanowisko Brukseli i dowiedzieć się, czy Komisja może interweniować w Polsce, bo unijne zasady są przecież wyraźnie łamane – zapowiada Senyszyn.

Europosłance chodzi o zasady wypracowane przez Konferencję Episkopatu Polski z 2008 r. Biskupi przyjęli wtedy zasady dobrowolnego występowania z Kościoła. Jak podawała Katolicka Agencja Informacyjna, apostazji może dokonać tylko osoba pełnoletnia. Zrobić to można wyłącznie osobiście, w obecności dwóch pełnoletnich świadków. Proboszczowi składa się takie oświadczenie na piśmie. Biskupi wyjaśniali, że aktu chrztu nie da się wykreślić z historii życia człowieka. Dlatego informacja ta jest pozostawiana w księdze chrztu.

Taka decyzja wiąże się też z konsekwencjami. Osoba, która wystąpi z Kościoła traci prawo do katolickiego pogrzebu, a także do zawarcia ślubu kościelnego czy możliwości bycia rodzicem chrzestnym. Apostazja – zgodnie z prawem kanonicznym - oznacza też automatycznie ekskomunikę. Nie jest jednak nieodwracalna, zgodę na powrót wiernego wydaje biskup diecezjalny.

Zobacz więcej