Dwóch dominikańskich prokuratorów będzie mogło uczestniczyć w procesie. Wskażą ich polscy śledczy

Proces ks. Wojciecha G. może obserwować dwóch dominikańskich śledczych

Warszawscy śledczy mają już sposób na umożliwienie dominikańskim prokuratorom uczestnictwa w procesie ks. Wojciecha G., oskarżonego o pedofilię. Zamierzają przed sądem skorzystać z rozwiązania, które pozwala m.in. oskarżycielom wskazać dwie osoby, które będą brały udział w postępowaniu. Polscy śledczy wskażą więc swoich kolegów z Dominikany.

Sprawa ks. Wojciecha G. Sąd w Wołominie nie chce sądzić duchownego

Sąd Rejonowy w Wołominie nie chce sądzić ks. Wojciecha G., oskarżonego o molestowanie nieletnich na Dominikanie i w Polsce. Według źródeł sądowych...

zobacz więcej

Wykorzystanie art. 361. par 1. Kodeksu postępowania karnego, bo o tym przepisie mowa, sugerował na początku listopada Prokurator Generalny Andrzej Seremet. Prokuratura Generalna szukała jednak także innych rozwiązań. Niestety polskie prawo nie przewiduje możliwości czynnego uczestnictwa w procesie śledczych z innych państw.

Dlatego prokuraturze pozostało tylko skorzystanie z art. 361, który głosi, że w razie wyłączenia jawności mogą być obecne na rozprawie, oprócz osób biorących udział w postępowaniu, po dwie osoby wskazane przez oskarżyciela publicznego, oskarżyciela posiłkowego, oskarżyciela prywatnego i oskarżonego. Takiego wniosku nie będzie raczej odrzucał sąd, który zapewne rozprawę w sprawie ks. G. utajni ze względu na dobro pokrzywdzonych dzieci.

Teraz warszawscy śledczy czekają na spotkanie Prokuratora Generalnego Dominikany Francisco Dominguez Brito , który ma się pojawić w Polsce w dniach od 28 listopada do 1 grudnia 2014 roku. Prokurator Brito przyjeżdża specjalnie, aby walczyć o obecność dominikańskich śledczych w czasie polskiego procesu ks. Wojciecha G. Wszystko wskazuje, że przedstawi on Andrzejowi Seremetowi nazwiska swoich podwładnych, którzy będą uczestniczyć w procesie.

Polscy śledczy nie kryją, że liczą na „prezent” do dominikańskiego kolegi. Chodzi o akta w sprawie abp. Wesołowskiego, byłego nuncjusza apostolskiego na Dominikanie, gdzie został oskarżony o pedofilię. Polscy śledczy nie otrzymali ani strony dokumentów zebranych przez prokuraturę na Dominikanie, która przekazała akta do Watykanu, gdzie ma się odbyć proces duchownego.

Biegli potwierdzają dowody ws. księdza Wojciecha G.

Opinie fonoskopijna i antropologiczna potwierdzają dowody, które były podstawą do postawienia zarzutów o pedofilię księdzu Wojciechowi G. –...

zobacz więcej

Oskarżony

– Wojciech G. został oskarżony o osiem czynów pedofilskich. Dwa czyny popełnione zostały w latach 2000-2001 w Polce, pozostałe w różnych okresach na przestrzeni lat 2009-2013 na terenie Republiki Dominikańskiej. Nadto podejrzanemu zarzuca się posiadanie w Republice Dominikańskiej treści pornograficznych z udziałem małoletnich poniżej 15 lat oraz posiadanie bez wymaganego zezwolenia broni palnej w postaci pistoletu i amunicji. W sprawie dysponujemy obszernym materiałem dowodowym, w tym zeznaniami ponad 100 świadków oraz kilkunastoma opiniami biegłych, w tym z zakresu informatyki, psychologii, fonoskopii, antropologii i seksuologii – powiedział prok. Przemysław Nowak, rzecznik stołecznej Prokuratury Okręgowej.

Wojciech G. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i prawa do odmowy udzielania odpowiedzi na pytania. Od 19 lutego 2014 r. przebywa w areszcie. Według informacji portalu tvp.info siedzi w celi razem z mężczyzną podejrzanym o dwa brutalne zabójstwa, który jednak nigdy nie był karany.

Księdzu grozi do 12 lat. W razie skazania za dwa lub więcej przestępstw sąd będzie mógł wymierzyć karę łączną w wymiarze do 15 lat. Ze śledztwa wyłączono materiały dotyczące pedofilii na Dominikanie, której miał się dopuścić abp Józef Wesołowski, były nuncjusz apostolski, tj. o czyn z art. 200 § 1 kk. Postępowanie to pozostaje w toku.

Utrwalanie treści pornograficznych

Polskie śledztwo toczy się od września 2013 r. w kierunku przestępstwa pedofilii. Drugim wątkiem postępowania jest przestępstwo utrwalania treści pornograficznych z dziećmi (zagrożone pozbawieniem wolności do 10 lat).

Podstawą wszczęcia tego śledztwa były informacje, jakie prokuratura uzyskała z polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego w Bogocie, które potwierdziło w prokuraturze na Dominikanie, że prowadzi ona postępowanie w sprawie dotyczącej dwóch polskich obywateli.

W listopadzie 2013 r. prokuratura na Dominikanie przesłała polskim śledczym 650 stron akt w języku hiszpańskim. Władze Dominikany i Watykan badają m.in. sprawę byłego już nuncjusza apostolskiego na Dominikanie arcybiskupa Józefa Wesołowskiego, którego w sierpniu 2013 r. odwołał papież w związku z podejrzeniami o pedofilię.


Dominikana przesłała nowe dowody w sprawie ks. Wojciecha G.


„Jestem niewinny”

W specjalnym wywiadzie dla TVP Info ks. G. przekonywał, że nie molestował żadnych dzieci na Dominikanie, a zarzuty pod jego adresem mogą być wynikiem spisku w związku z jego działalnością m.in. w walce z narkotykami.

Kiedy TVP Info ujawniła, jakimi dowodami dysponują śledczy z Dominikany – zeznania ośmiorga dzieci i rozpoznanie ręki księdza na jednym z pedofilskich zdjęć – duchowny po raz kolejny zaprzeczył zarzutom pod jego adresem.

Ks. Wojciech G. jest zakonnikiem ze zgromadzenia księży michalitów. Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku jego polski przełożony zakazał mu wykonywania jakichkolwiek czynności kapłańskich. Nakazał mu też powrót na Dominikanę – czego ks. G. nie wykonał i do zatrzymania mieszkał w swej rodzinnej miejscowości pod Krakowem.


Ks. Wojciech G. zostaje w wiezieniu. Sąd przedłużył areszt

źródło:
Zobacz więcej