Narodowcy bronią okupacji PKW i zapowiadają kolejne protesty. Wipler: działanie pochopne

– W sobotę odbędzie się manifestacja, która będzie miała dwa cele: wyrażenie solidarności z aresztowanymi i protest przeciwko fałszowaniu wyborów z 16 listopada m.in. przez Państwową Komisję Wyborczą – mówił Robert Winnicki z Ruchu Narodowego. W nocy z czwartku na piątek aresztowano 12 osób, które wcześniej wtargnęły do siedziby Komisji. Tymczasem poseł Przemysław Wipler z Kongresu Nowej Prawicy, który był na miejscu, ocenił działania „okupujących” PKW jako „działanie bardzo spontaniczne i pochopne”.

„Policja powinna być gotowa, by chronić budynki państwowe. Takiej ochrony nie było”

– Ci ludzie weszli na teren Państwowej Komisji Wyborczej z posłem, z osobą z immunitetem. Można było się spodziewać, że rzeczywiście pan Wipler...

zobacz więcej

– Był to słuszny, uprawniony odruch obywatelskiego gniewu wobec cały czas trwającej próby fałszowania wyników wyborów z ostatniej niedzieli – ocenił czwartkowy protest Robert Winnicki.

Członek Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego zadeklarował jednocześnie solidarność z aresztowanymi przez policję osobami. – Staramy się udzielić pomocy, przede wszystkim prawnej, tym, którzy zostali zatrzymani – zadeklarował.

Był to słuszny, uprawniony odruch obywatelskiego gniewu wobec próby fałszowania wyników wyborów

Policja wyprowadziła protestujących z budynku PKW. Osoby stawiające opór usunięto siłą

zobacz więcej

„Po pierwsze: natychmiastowa dymisja, skompromitowanej, skorumpowanej PKW”

Winnicki przypomniał jednocześnie postulaty, z którymi pod gmach PKW przyszli wczoraj demonstranci: „po pierwsze natychmiastowa dymisja, skompromitowanej, skorumpowanej Państwowej Komisji Wyborczej (…). Po drugie, natychmiastowa zmiana ordynacji wyborczej. Po trzecie powtórzenie sfałszowanych wyborów z 16 listopada 2014 r.”.

Demonstracja ok. tysiąca osób przed siedzibą PKW trwała od godz. 17 w czwartek. Protestowali głównie sympatycy Kongresu Nowej Prawicy i Ruchu Narodowego. Na miejsce przybyli m.in. poseł Przemysław Wipler, europoseł Janusz Korwin-Mikke, Robert Winnicki i Krzysztof Bosak. Przed godz. 18 grupa 20-30 osób wtargnęła do sali konferencyjnej PKW. W nocy policja wyprowadziła protestujących, którzy okupowali siedzibę Komisji. Zatrzymano 12 demonstrantów, którzy trafili na komendę.

teraz odtwarzane
Grzegorz Braun (L) i Przemysław Wipler w siedzibie PKW w Warszawie

Bielan: nie wierzę, że wyborcy PSL są ponadprzeciętnie inteligentni. PSL odpowiada

– Jeżeli 20 proc. głosów jest nieważnych, a są to osoby, które głosowały na wszystkie inne partie niż PSL, to mamy do czynienia z wynikami...

zobacz więcej

„To były bardzo spontaniczne działania”

– To było działanie bardzo spontaniczne i pochopne – ocenił z kolei czwartkową okupację siedziby PKW Przemysław Wipler, który brał udział w proteście przed gmachem, a następnie znalazł się z grupą demonstrantów wewnątrz budynku.

Jak twierdzi, ponownie pojawił się na miejscu na telefoniczne zaproszenie dziennikarki Ewy Stankiewicz, by wysłuchać postulatów manifestujących. Wcześniej brał udział w „pokojowym, bardzo spokojnym proteście” i po godz. 18 razem z m.in. Januszem Korwin-Mikkem udał się do domu.

– Ja rozmawiałem zarówno z panem Braunem, jak i panią Stankiewicz o tym, jakie oni mają postulaty, na ile oni byli do tego przygotowani, na ile to było przemyślane, a na ile spontaniczne działanie. Powiedzieli, że to były bardzo spontaniczne działania, łącznie z tym, że pan reżyser Braun miał dziś o godz. 11 w Urzędzie Stanu Cywilnego wstępować w związek małżeński. Krótko mówiąc, nie planował długofalowych posunięć – wyjaśniał polityk podczas briefingu w Sejmie.

„Czy te protesty są zasadne, rozstrzygną sądy”

Wipler oznajmił jednocześnie, że jest za demokratycznym rozwiązaniem kwestii zgodności z prawem wyborów, które odbyły się 16 listopada.

– Apelujemy do tych, którzy są wzburzeni sposobem, w jaki przebiegały wybory, aby przestrzegali przepisów i dali dobry przykład tym ludziom, którzy nie potrafili ich przestrzegać – mówił.

– Czy te protesty są zasadne, czy skala tych protestów, ilość błędów popełnianych przez przedstawicieli aparatu wyborczego poszczególnych szczebli uzasadnia powtórzenie wyborów, rozstrzygną oczywiście sądy okręgowe – podkreślił.

źródło:
Zobacz więcej