„Nieprzewidywalny” Putin znów najpotężniejszym człowiekiem świata. Za nim prezydenci USA i Chin

Putin, Obama i Jinping (fot. PAP/EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV/RIA NOVOSTI/KREMLIN POOL/KATHERINE TAYLOR/HOW HWEE YOUNG)

Prezydent Rosji Władimir Putin po raz drugi z rzędu otwiera listę najbardziej wpływowych osobistości świata magazynu „Forbes”. W opublikowanym w środę rankingu Putin wyprzedza prezydentów USA i Chin, Baracka Obamę i Xi Jinpinga.

„Po prostu”: najpotężniejsza broń Putina – Gazprom

Gazprom kontroluje ponad 16 proc. udokumentowanych rezerw gazu na świecie. Udział rosyjskiego giganta wciąż rośnie. W zeszłym roku wyniósł 30 proc....

zobacz więcej

W pierwszej piątce amerykańskiego dwutygodnika znaleźli się także papież Franciszek i kanclerz Niemiec Angela Merkel. Rankingiem objęto m.in. polityków, a także działaczy społecznych czy szefów instytucji finansowych (np. szefowa amerykańskiego Fed Janet Yellen jest na na szóstej lokacie). W tegorocznym zestawieniu znalazło się 17 szefów państw, w tym północnokoreański dyktator Kim Dzong Un (na miejscu 49).

W zestawieniu za 2013 roku pierwsza piątka prezentowała się tak samo. Obama był liderem rankingu w 2012 roku.

Wiele czynników branych pod uwagę

W komentarzu do rankingu „Forbes” wyjaśnia, że powstał on na podstawie głosowania edytorów czasopisma, którzy biorą pod uwagę takie czynniki jak zasoby finansowe, zakres władzy i sposób jej użycia, a także liczbę ludzi, na których oceniane osobistości wywierają wpływ. W zestawieniu znalazły się 72 osoby, po jednej na każde 100 milionów mieszkańców Ziemi.

„Zwykłe oszacowanie zakresu twardej władzy”

– To zwykłe oszacowanie zakresu twardej władzy – wyjaśnia autorka komentarza Caroline Howard, dodając, że „władzę opisywano wieloma określeniami, ale ładny nie jest jednym z nich”.

Nikt nigdy nie nazwałby Putina słabym

– Nikt nie nazwałby Władimira Putina dobrym facetem – zastrzega Howard i przypomina zajęcie Krymu, rozpętanie wojny na Ukrainie i zestrzelenie malezyjskiego samolotu za pomocą rakiety niemal na pewno dostarczonej przez Rosję. – Jako niekwestionowanego, nieprzewidywalnego i nieprzeniknionego lidera atomowego kraju bogatego w zasoby energetyczne, nikt nigdy nie nazwałby go słabym – dodaje.

– Kto jest bardziej wpływowy: wszechmocny szef korodującego, ale nadal wojowniczego mocarstwa, czy zakuty w kajdanki przywódca najbardziej dominującego państwa świata? – pyta następnie retorycznie, czyniąc aluzję do Baracka Obamy zmagającego się z blokadą ze strony Republikanów w Kongresie.

źródło:

Zobacz więcej