Tajemnicze drony nad elektrowniami atomowymi we Francji

Nad pięcioma elektrowniami atomowymi w całej Francji pojawiły się w nocy z piątku na sobotę tajemnicze drony. To kolejny taki przypadek w ostatnich tygodniach. Niewielkie maszyny nie robiły nic oprócz unoszenia się nad zakładami. Nie wiadomo również, dlaczego zostały wysłane nad elektrownie.

Zabawki nie tylko dla wojska. Oto drony, o których nam się nie śniło

Jeszcze niedawno były jedynie „zabawkami” dla wojska. Dzisiaj doręczają paczki, robią zdjęcia i pomagają w rolnictwie. Drony - czy naprawdę...

zobacz więcej

Niewielkie drony zauważono nad elektrowniami w Alzacji, w Normandii i w środkowej Francji. Władze uważają, że równoczesne pojawienie się dronów nad pięcioma elektrowniami atomowymi oddalonymi od siebie o setki kilometrów świadczy o tym, że chodzi tu o zorganizowaną i skoordynowaną akcję.

Służby próbowały ustalić, kto i dlaczego wysłał drony, ale wciąż tego nie wiadomo.

Szpiedzy czy ekolodzy?

Eksperci od bezpieczeństwa instalacji atomowych podkreślają, że niewielkie drony nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla elektrowni. Nie mogą one przenosić wystarczającej ilości ładunków wybuchowych. Zdaniem tych ekspertów, może natomiast chodzić o loty szpiegowskie.


Drony znów będą poszukiwać Polaka. Bezzałogowce przyszłością takich akcji?
A może przeciwnicy atomu?

Inna możliwość to akcja zorganizowana przez przeciwników energetyki jądrowej. Celem byłoby pokazanie, że elektrownie nie są właściwie zabezpieczone. Greenpeace, ku któremu skierowały się te podejrzenia, stanowczo zaprzeczył.

Zdaniem niektórych ekspertów, organizatorem tych lotów może być nawet publiczna firma energetyczna EDF, właścicielka elektrowni, która chce w ten sposób wyciągnąć od państwa dodatkowe fundusze na ochronę swoich dóbr.

źródło:
Zobacz więcej