„Nie wprowadziliśmy szpiega do Sejmu. To byłaby śmierć polityczna”

– Za współpracę ze szpiegiem jest po pierwsze 25 lat więzienia, a po drugie całkowita śmierć polityczna – powiedział w TVP Info Janusz Palikot, komentując informacje, że podejrzany o szpiegostwo Stanisław Sz. wszedł do Sejmu na zaproszenie Twojego Ruchu. – Myśmy żadnego szpiega do Sejmu nie wprowadzali – stwierdził lider Twojego Ruchu.

Podejrzany o szpiegostwo prawnik był na posiedzeniu komisji ds. energetyki

zobacz więcej

Podejrzany o szpiegostwo prawnik Stanisław Sz. wszedł do Sejmu 12 marca. Tego dnia obradowała komisja nadzwyczajna ds. energetyki i surowców energetycznych – podała Kancelaria Sejmu. Do Sejmu udało mu się wejść dzięki upoważnieniu szefa biura Twojego Ruchu.

– Myśmy żadnego szpiega nie wprowadzili do Sejmu. (…) Gdybyśmy wiedzieli, że ktoś od nas – prawdopodobnie, bo pewności nie ma – zaprosił Stanisława Sz., gdybyśmy wiedzieli, że on jest szpiegiem, to przecież nikt by go nie zaprosił, bo za współpracę ze szpiegiem jest po pierwsze 25 lat więzienia, a po drugie całkowita śmierć polityczna – tłumaczył Janusz Palikot.

– Wtedy, w marcu nikt nie wiedział: ani ja, ani SLD, że Stanisław Sz. jest szpiegiem. Nie wiedział tego także kolega Joński, ponieważ to była wiedza, której nie miała ani Straż Marszałkowska, ani najprawdopodobniej polskie służby specjalne – tłumaczył lider Twojego Ruchu.

Obrona żąda wypuszczenia podejrzanego o szpiegostwo. Jest zażalenie na areszt

Zażalenie obrony na decyzję o areszcie wobec podejrzanego o szpiegostwo Stanisława Sz. wpłynęło do sądu - podał zespół prasowy Sądu Okręgowego w...

zobacz więcej

Palikot: ci, którzy zaprosili Sz. z całą pewnością nie wiedzieli, że jest on agentem rosyjskiego wywiadu

Palikot dodał, że nie sposób prześwietlić wszystkich gości, którym wystawia się zaproszenia. – My do Sejmu, podobnie jak SLD, PSL i Platforma, zapraszamy tysiące ludzi, którzy z jakichś powodów chcą się spotkać. W ciągu jednej kadencji Sejm odwiedza około miliona osób. Nie ma żadnej możliwości sprawdzenia, czy te osoby są, czy nie są szpiegami. Więcej, są dni otwarte Sejmu – dowolny szpieg rosyjski, niemiecki, amerykański czy izraelski może w tym dniu wejść do Sejmu – przekonywał.

– Ja nie znałem w ogóle Stanisława Sz., ale ci, którzy go zaprosili z całą pewnością nie wiedzieli, że jest on agentem rosyjskiego wywiadu – podkreślił rozmówca TVP Info.


Twój Ruch wpuścił podejrzanego o szpiegostwo mężczyznę do Sejmu? Posłowie nie pamiętają

źródło:
Zobacz więcej