Zabójstwo bramkarza – są zarzuty

Marcin Ochal miał zaledwie 21 lat (fot. chemik.police.pl)

Marcin Ochal, były bramkarz trzecioligowego Chemika Police, został zamordowany przed jedną z dyskotek w tym mieście. Miał 21 lat. Szczecińska prokuratura przedstawiła zarzuty podejrzanemu o zabójstwo piłkarza.

Podejrzany to 26-letni mieszkaniec Polic, z którym z klubu wyszedł zamordowany piłkarz. Okoliczności zdarzenia wciąż nie są jasne, prokuratura przesłuchuje świadków - nie wszyscy bowiem feralnej nocy byli trzeźwi. Według nieoficjalnych informacji nożownik przyznał się do zadania śmiertelnego ciosu 21-letniemu Marcinowi Ochali, ale tłumaczył, że był to przypadek.

Do tragicznego zdarzenia doszło po godz. 3 w nocy z piątku na sobotę. Między Ochalem i napastnikiem doszło do bójki na chodniku przed nowo otwartym klubem nocnym w Policach. Prawdopodobnie poszło o dziewczynę.

Bramkarz chwilę po ataku trafił do szpitala, jednak nie udało się go uratować – obrażenia były zbyt rozległe.

Marcin był z nami od trampkarza. Cały czas trenował w Chemiku. Był bardzo spokojnym chłopakiem, nigdy nie sprawiał żadnych problemów - mówi wstrząśnięty tragedią prezes Chemika Krzysztof Borger.

Ochal w rundzie jesiennej sezonu 2009/2010 trafił do podstawowego składu trzecioligowca. Obowiązki zawodowe kolidowały jednak z występami w drużynie, dlatego zimą nie podjął treningów.

Był tylko amatorem. Nie byliśmy w stanie zapłacić mu tyle za grę, aby mógł się utrzymać. Szukał w regionie bogatszych klubów, lecz bez powodzenia. Wierzyłem, że jednak po pewnym czasie na tyle poukłada sobie sprawy w pracy, że do nas wróci. Niestety, stała się tragedia. To straszne - dodał Borger.

źródło:

Zobacz więcej