Bezwzględny gang doszczętnie rozbity; zakatowali starsze małżeństwo

Zatrzymanie członków brutalnego gangu (fot. policja)

Kolejne cztery osoby związane z brutalnym gangiem napadającym na domy i mieszkania zatrzymali policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw. Za kraty trafił ostatni z czterech uczestników ataku na dom małżeństwa W., kiedy to bandyci na miejscu zakatowali 85-letnią kobietę i tak pobili 86-letniego męża, że zmarł kilka tygodni później w szpitalu.

Od ponad roku policjanci stołecznego „terroru” rozpracowywali bardzo groźną kryminalną bandę, która zajmowała się głównie napadami na domy i mieszkania. Sprawcy byli bardzo brutalni. Swoje ofiary często zmuszali torturami do wskazania miejsca ukrycia pieniędzy. Wczoraj rano policjanci zatrzymali czterech mężczyźni podejrzanych o rozboje: 22-letniego Sebastiana W., 56-letnich Bogdana W. i Artura B. oraz 52-letniego Mariana T. Wszyscy są podejrzani o napad rabunkowy na jednego ze stołecznych jubilerów w 2012 roku.

Na Sebastianie W. ciąży jednak poważniejszy zarzut, udziału w napadzie na dom w miejscowości zakręt w nocy z 19 na czerwca 2013 r. Bandyci włamali się do domu w środku nocy. Gdy hałasy obudziły Marię W., napastnicy związali ją i jej schorowanego męża za pomocą plastikowej opaski, krawata i firanki. Następnie zażądali wydania kosztowności i pieniędzy. Kiedy kobieta odmówiła, bandyci zaczęli ją bić i kopać po całym ciele. Katowali także jej męża, dopóki ten nie stracił przytomności. Bandyci zabrali złotą biżuterię, pieniądze, obrazy i broń palną.

Gdy przed południem do domu małżeństwa W. przyszedł sąsiad, znalazł skrępowanych staruszków. Maria W. już nie żyła., a jej mąż Henryk z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Zmarł w nim kilka tygodni później.



W kwietniu br. policja zatrzymała 15 osób, które mogły należeć do bandy odpowiedzialnej za krwawy atak. Trzem mężczyznom przedstawiono zarzuty zabójstwa. Bandyci przyznali się do udziału w napadzie, ale przekonywali, że nie chcieli nikogo zabić. Funkcjonariusze ustalili, że grupa, składająca się głównie z bandytów ze stołecznej Pragi, dokonała nawet 20 napadów i włamań.

Ciekawostką jest zatrzymanie wczoraj Artura B. Mężczyzna odsiedział kilkuletni wyrok więzienia za handel narkotykami w grupie Jerzego W. ps. Żaby, powiązanej z gangiem pruszkowskim. W jego mieszkaniu znaleziono teraz prawie 3 kilogramy heroiny oraz sprzęt do porcjowania narkotyków.

Zobacz więcej