Kopane, bite, rzucane o ścianę. 800 oskarżonych o znęcanie się nad zwierzętami

Policjai coraz częściej dostaje zgłoszenia o znęcaniu się nad zwierzętami (fot. flickr.com/Klearchos Kapoutsis)

Pies, kot, chomik to nie zabawki, to żywe istoty – przypomina Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Polacy są coraz bardziej wrażliwi na przestępstwa wobec zwierząt. Policjanci coraz częściej dostają zgłoszenia o znęcaniu się nad nimi. Tylko w 2013 r. zarzuty usłyszało 821 osób. W sobotę przypada Światowy Dzień Zwierząt (ang. World Animal Day).

– Zazwyczaj przestępstwa wobec zwierząt, którymi się zajmujemy, dotyczą nie np. kłusownictwa, ale znęcania się nad zwierzęciem. Coraz częściej jest to znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem – powiedziała Iwona Kuc z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji. Pokazują to choćby przykłady z kilku miesięcy tego roku.

Historie mrożące krew w żyłach

Kilka dni temu policjanci z pilskiej komendy (woj. wielkopolskie) zatrzymali 36-latka, który miesiącami znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad psem swojej byłej partnerki. Zwierzę było kopane, bite, a mężczyzna rzucał nim o ściany piwnicy, a w końcu pozbawił go wzroku. Policjantom tłumaczył, że pies go czasem „denerwował”. Teraz grozi mu do trzech lat więzienia.

Pod koniec sierpnia policjanci z Radzynia Podlaskiego (woj. lubelskie) zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy bili kundelka drewnianym orczykiem, a następnie ciężko ranne zwierzę porzucili na polu kukurydzy. Psa nie udało się uratować.

Właściciele zaniedbują nie tylko czworonogów

Wiele spraw, którymi zajmują się policjanci, dotyczy też zaniedbywania zwierząt. W sierpniu policjanci z Gostynia (woj. wielkopolskie) zatrzymali rolnika, który głodził hodowane przez siebie bydło. Jedna z krów była tak wyczerpana, że trzeba było ją uśpić. Kilka miesięcy wcześniej media nagłaśniały historię innego rolnika, z gminy Cieszanów (woj. podkarpackie). W jego gospodarstwie znaleziono w sumie kilkadziesiąt zagłodzonych owiec i świń.

W sumie – jak wynika z raportu MSW – w 2013 r. wszczętych zostało 2351 postępowań przygotowawczych dotyczących przestępstw przeciwko zwierzętom. Zarzuty, w tym te najpoważniejsze, dotyczące znęcania się na zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem, usłyszało 821 osób.

Łagodne traktowanie przez sądy

Nadal dużym problemem – na który zwracają uwagę organizacje zajmujące się prawami zwierząt – jest sposób w jaki do tego typu spraw podchodzą sądy. Za znęcanie się nad zwierzęciem ustawa o ochronie zwierząt przewiduje karę do dwóch lat więzienia. W przypadku, gdy sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem grozić mu może nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Mimo to wyroki, które zapadają są zazwyczaj w zawieszeniu, a kary finansowe sięgają od 1 tys. do 2 tys. zł.

– Jeśli nawet ktoś dopuści się bestialskich czynów np. podpalenia kota żywcem, wydłubania mu oczu, to dostaje karę w zawieszeniu. Gdy kara jest zawieszona na dwa lata, to nie jest to żadna kara. Żeby ją odwiesić, sprawca musiałby popełnić w tym okresie drugi raz ten sam czyn i zostać za niego prawomocnie skazany. Tymczasem z naszych doświadczeń wynika, że bardziej skomplikowane sprawy mogą trwać przed sądami nawet przez kilka lat – dodał Cezary Wyszyński z Fundacji Viva! Akcja Dla Zwierząt.


Metalową rurą zabił swojego psa; teraz stanie przed sądem


W sobotę przypada Światowy Dzień Zwierząt (ang. World Animal Day). Święto obchodzone jest co roku 4 października w dniu wspominania w Kościele św. Franciszka z Asyżu, patrona zwierząt i ekologii. W niektórych parafiach w tym dniu święcone są zwierzęta.
(fot. flickr.com/rsseattle)

źródło:

Zobacz więcej