Załoga Tu-154 spoczęła na Powązkach

Na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach pożegnano członków załogi prezydenckiego tupolewa, który 10 kwietnia rozbił się pod Smoleńskiem. Pogrzeb czworga z siedmiorga członków załogi samolotu, poprzedziła msza w Katedrze Polowej Wojska Polskiego.

Msza żałobna odbyła się w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Przewodniczył jej administrator diecezji wojskowej ks. prałat płk. Sławomir Żarski. – Spraw Panie, by dla ojczyzny nie była ich śmierć bezowocna – cytował podczas homilii wiersz Kazimiery Iłłakowiczówny „Modlitwa za lotników” ks. Żarski.

Po mszy trumny z ciałami ppłk. pilota Roberta Grzywny, ppor. Andrzeja Michalaka, Barbary Maciejczyk i Natalii Januszko zostały przewiezione na Cmentarz Komunalny Powązki Wojskowe w Warszawie. Kondukt pogrzebowy, w którym uczestniczyli księża, rodzina, przyjaciele oraz żołnierze wojsk lotniczych, studenci i mieszkańcy stolicy odprowadził zmarłych na miejsce wiecznego spoczynku.

Na cmentarzu załogę prezydenckiego tupolewa pożegnał dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego płk. dypl. pilot Ryszard Raczyński. Wspominał zmarłych jako wspaniałych, szlachetnych przyjaciół, doświadczonych, towarzyskich kolegów, przed którymi dopiero rozpoczynało się życie i kariera w lotnictwie.

– Przygotowujecie się teraz do ostatniego wspólnego lotu i jestem przekonany, że jesteście do niego dobrze przygotowani. Będzie to lot spokojny i cichy, a zgodę na niego dał Wam Pan – mówił płk Raczyński.

Po salwach honorowych, gdy ciała zmarłych składano do grobów, nad wojskowymi Powązkami przeleciały w szyku 4 samoloty ciągnące za sobą 4 smugi biało-czerwonego dymu.

Mjr Robert Grzywa – był drugim pilotem. Od 1997 roku służył w 36. specjalnym pułku lotnictwa transportowego jako dowódca klucza, nawigator, a od 1 lipca 2007 roku jako oficer sekcji. Wylatał 3521 godzin. Miał 36 lat. Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Pozostawił żonę Agnieszkę i córeczkę Martynę.

Podporucznik Andrzej Michalak był technikiem pokładowym podczas tragicznego lotu do Katynia. Służył w 36. specjalnym pułku lotnictwa od 1996 r. Na koncie wylatane 329 godzin. Miał 37 lat. Także oznaczony Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski. Był żonaty, miał jedno dziecko.

W smoleńskiej katastrofie zginęły również 29-letnia absolwentka Studium Zarządzania Zasobami Ludzkimi – Barbara Maria Maciejczyk oraz 23-letnia studentka Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego – Natalia Maria Januszko.

W sobotę pochowani zostali pierwszy pilot major Arkadiusz Protasiuk i nawigator kapitan Artur Ziętek. Wcześniej w Białymstoku pożegnano trzecią stewardessę, Justynę Moniuszko.

źródło:
Zobacz więcej