RAPORT

Wojna na Ukrainie

Problemy ze „szpicą”. Gwarancje NATO dla Polski tylko na papierze?

Armia amerykańska podczas ćwiczeń (fot. flickr/US Army)
Armia amerykańska podczas ćwiczeń (fot. flickr/US Army)

– To niemożliwe, żołnierze musieliby spać w mundurach – tak o niedawno udzielonych NATO-wskich gwarancjach bezpieczeństwa dla Polski i państw bałtyckim miał powiedzieć gen. Martin Dempsey, najwyższy rangą wojskowy USA – donosi niemiecki tygodnik „Der Spiegel”. Słowa padły podczas spotkania szefów sztabów krajów NATO w Wilnie. Jego wątpliwości podzieliło wielu wojskowych, według których „natowska szpica” powinna liczyć najwyżej kilkuset żołnierzy...

– Gwarancje bezpieczeństwa dla krajów Europy Środkowej i Wschodniej trzeba zmienić w konkretne ustalenia i rozwiązania, które wzmocnią wschodnią flankę Sojuszu – podkreślił Bronisław Komorowski zaraz po niedawnym szczycie NATO w walijskim Newport. Jednak, mimo pojawiających się już wtedy wątpliwości, „odtrąbiono” sukces, a w opinii wielu polityków szczyt przywrócił sens istnienia Sojuszu.



Zgodnie z oczekiwaniami, Polska znalazła się wśród krajów, do których NATO wyśle dodatkowe wojska. To reakcja Sojuszu na działania Rosji na Ukrainie. Wiadomo, że wzmocniony zostanie m.in. Wielonarodowy Korpus Północ-Wschód w Szczecinie.

Liderzy NATO zdecydowali też o większej liczbie wspólnych ćwiczeń na wschodzie Europy, w tym także w Polsce. Niewykluczone też, że w Polsce będą stacjonować niektóre oddziały tzw. szpicy, czyli nowych sił szybkiego reagowania, choć decyzje o lokalizacji zapadną za pół roku. Tyle ustaleń.


Po szczycie NATO w Newport. Co zyskała Polska?

Logistyczne i finansowe trudności

Po ważnych walijskich deklaracjach przyszedł czas na kulisowe dyskusje. To pada już mniej „mocnych” słów, pojawia się zaś wiele wątpliwości. Jak donosi „Der Spiegel”, NATO nie będzie prawdopodobnie w stanie wywiązać się z gwarancji na niedawnym szczycie Sojuszu w Walii. Dobrze poinformowany niemiecki tygodnik powołuje się na swoich informatorów w kołach wojskowych.

Wysocy rangą wojskowi wyrażają wątpliwości co do możliwości wdrożenia przyjętego na szczycie NATO Planu Działań na rzecz Gotowości (Readiness Action Plan), wskazując na organizacyjne i finansowe trudności – czytamy w najnowszym wydaniu „Spiegla”.

Gotowość bojowa w 48h? – „To niemożliwe”

Szefowie państw i rządów krajów NATO uzgodnili we wrześniu stworzenie sił szybkiego reagowania – tzw. szpicy, która ma być gotowa do akcji w ciągu 48 godzin. Jak twierdzi niemieckie pismo, podczas spotkania szefów sztabów krajów NATO w zeszłą sobotę w Wilnie najwyższy rangą wojskowy USA generał Martin Dempsey krytycznie ocenił możliwości Sojuszu. – Uzyskanie gotowości do akcji w ciągu 48 godzin jest nierealistyczne - miał powiedzieć amerykański generał.

Jak wyjaśnił, realizacja tego punktu musiałaby oznaczać, że żołnierze spaliby w mundurach. Inni przedstawiciele sztabów generalnych wyrazili opinię, że natowska szpica powinna liczyć najwyżej kilkuset żołnierzy.

Martin Dempsey kontra Philipem Breedlove

Według „Spiegla” podczas spotkania w Wilnie doszło do pojedynku słownego między Dempseyem a głównodowodzącym NATO w Europie – Philipem Breedlove'em. Ten ostatni miał wezwać Dempseya, by swoje wątpliwości przedstawił raczej sekretarzowi stanu USA Johnowi Kerry'emu i ministrowi obrony Chuckowi Hagelowi, którzy zaakceptowali na szczycie w Walii kwestionowane teraz plany.

Manewry wojsk amerykańskich  (fot. flickr/US Army)
Manewry wojsk amerykańskich (fot. flickr/US Army)

Bundeswera się sypie

W kiepskiej kondycji jest część armii państw NATO. Głośnym przykładem są Niemcy. – Przerażające jest, czego Bundeswera w ogóle nie jest w stanie robić. Na przykład gdzieś polecieć - takie szydercze komentarze pojawiły się w niemieckiej prasie po tym jak w czwartek podano, że brak sprawnego sprzętu wojskowego ogranicza w poważnym stopniu zdolność operacyjną Bundeswery. Niemiecka prasa pisała też o licznych awariach samolotów, helikopterów i wozów bojowych.

Internetowe wydanie tygodnika „Der Spiegel" pisze o tym, że słuszne było wzniecenie powszechnej debaty wokół niemieckiej odpowiedzialności i zaangażowania na świecie, ale sprawa dotycząca sprawności niemieckich sił zbrojnych powoli zaczyna być groteskowa.


Sprzęt Bundeswery w opłakanym stanie
Armia amerykańska w Iraku  (fot. flickr/US Army)
Armia amerykańska w Iraku (fot. flickr/US Army)

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej