Duda: temu rządowi musimy wyciągać wszystko z gardła

– Gdyby nie nasze działania i spontaniczna akcja ludzi, czyli tzw. protest obywatelski na torach w Braniewie, by zablokować dostawy rosyjskiego węgla, nie byłoby żadnego przyspieszenia. Musimy temu rządowi wyciągać wszystko z gardła – mówił w programie „Polityka przy kawie” w TVP1 Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”. Profesor Leszek Balcerowicz stwierdził natomiast, że kopalnie, w których nie da się wydobywać węgla bez strat, trzeba po prostu zamykać.

Piotr Duda podkreślił, że do Polski przyjechało ze wschodu 10 milionów ton węgla, a taka sama ilość tego surowca wydobytego u nas, leży niewykorzystana w zwałach. – Od kwietnia rozmawialiśmy z premierem Tuskiem na temat sytuacji w górnictwie, ale to były rozmowy tylko po to, by uspokoić sytuację przed eurowyborami – mówił.

Prof. Leszek Balcerowicz powiedział natomiast, że na nierentowne kopalnie nie ma w Polsce miejsca. – Tam gdzie nie da się wydobywać bez strat węgla, to trzeba te kopalnie po prostu zamykać – powiedział.

„Niech zobaczą pracę górnika”

Duda odniósł się do stwierdzenia, że problemem polskich kopalni nie jest wcale rosyjski węgiel, ale duże koszty wydobycia i liczne przywileje górnicze m.in. emerytura w wieku 50 lat, również dla tych górników, którzy nie pracują pod ziemią. – Jakie przywileje górnicze? Ja bym zaprosił pana Balcerowicza i tych pseudoekspertów, niech zobaczą pracę górnika. Nie ma żadnych przywilejów. Jest ustawa, w której napisane jest jasno, że 25 lat pracy pod ziemią. Jeśli ktoś tego nie pilnuje, to proszę pytać tych, którzy do tej patologii dopuszczają, jeśli ona jest. To co górnicy zarabiają to jest minimum przyzwoitości. Jeśli chodzi o koszty wydobycia, to bezpieczeństwo musi kosztować – wyjaśniał.

Balcerowicz zapytany o to, co nowy rząd Ewy Kopacz mógłby zrobić w kwestii polskiej gospodarki, a co za tym idzie m.in. sytuacji w polskim górnictwie, odpowiedział, że przede wszystkim nie szkodzić. – Zaprzestać szkodliwych interwencji, które są pod publiczkę jak z tymi działaczami związkowymi z górnictwa i wreszcie egzekwować prawo. Blokowanie torów jest w Polsce karalne – mówił.

teraz odtwarzane
„Niech zobaczą pracę górnika”

„Górnicy są dzisiaj zrozpaczeni”

Wiceprezes PiS Beata Szydło w programie „Gość poranka” TVP Info skomentowała trwające od środy protesty w górnictwie, które przerodziły się w strajk w kopalni Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu.

– Tusk wyjeżdża w tej chwili do Brukseli, bałagan w Polsce zostawia, zostają problemy – mówiła Beata Szydło. – Górnicy dzisiaj są zrozpaczeni. Żony górników muszą protestować, muszą walczyć o to, żeby z ich mężami, którzy strajkują na dole, ktoś zechciał w ogóle porozmawiać. Wojewoda rozmawiał z nimi dopiero wtedy, kiedy nie wyjechali na powierzchnię – zaznaczyła posłanka PiS.

Szydło podkreśliła, że „w tej chwili jest taka sytuacja: 10 mln ton węgla w 2012 r. leżało na zwałach, tyle samo przyjechało do Polski, przede wszystkim z Rosji”. Na stwierdzenie, że to nie rząd kupuje węgiel, a podmioty gospodarcze, odpowiedziała: – Minister skarbu i minister gospodarki maja nadzór nad tym, co dzieje się w spółkach skarbu państwa – nie zrobili kompletnie niczego.

„Wprowadźmy embargo na węgiel z Rosją”

Według wiceprezes PiS, polscy górnicy mogą „tak samo wydobywać i sprzedawać polski węgiel, tylko muszą mieć do tego stworzone warunki”. – Jest prosta sprawa – wprowadźmy embargo na węgiel z Rosją – postulowała. – Wprowadźmy zasadę taką, że polski węgiel będzie wykorzystywany w polskiej gospodarce. To da się zrobić. Tak polski kapitał i polską gospodarkę należy chronić, jak robią to inne kraje – zaznaczyła.


„Tam jest rzeka węgla”, „domagamy się swojej krwawicy”'. Górnicy kontynuują protest pod ziemią
teraz odtwarzane
„Górnicy są dzisiaj zrozpaczeni”

źródło:
Zobacz więcej