RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dwa pociągi niemal zderzyły się w warszawskich Włochach

Dwa pociągi o mały włos nie zderzyły się na rozjeździe na warszawskiej stacji Włochy. Katastrofy udało się uniknąć dzięki szybkiej reakcji maszynistów.

Składy jechały obok siebie w tym samym kierunku – w ostatniej chwili zatrzymały się tuż przed miejscem, w którym dwa tory zbiegają się w jeden. Pracownicy PKP skorzystali z możliwości awaryjnego wstrzymania ruchu kolejowego w okolicy.

Radio-stop zatrzymało pociągi

Maszynista pociągu PKP Intercity relacji Warszawa – Poznań, zgodnie z procedurą bezpieczeństwa, włączył urządzenie radio-stop i doprowadził do zatrzymania swojego oraz jadącego sąsiednim torem składu Kolei Mazowieckich.

Jak powiedział rzecznik PKP PLK, Mirosław Siemieniec, maszynista postąpił zgodnie z procedurami. Jak tłumaczył, urządzenie radio-stop jest włączane wówczas, gdy „sytuacja w ruchu jest niezgodna z rozkładem”. Nie chciał jednak mówić o szczegółach incydentu.

Przyczyny zdarzenia ma ma wyjaśnić specjalnie powołana komisja. Według wstępnych ustaleń za incydent odpowiada pociąg Kolei Mazowieckich. Skład miał nie zatrzymać się w wyznaczonym miejscu.

Nikt nie ucierpiał

W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, nie było też zagrożenia dla środowiska. Pasażerowie byli pod opieką drużyn konduktorskich. Do godz. 23 wszyscy wsiedli w kolejne pociągi jadące do Sochaczewa i Poznania. PKP Intercity zamówiło też dwie taksówki osobom, które potrzebowały dotrzeć na lotnisko.

Ruch pociągów odbywa się bez utrudnień.


Pociągi niemal zderzyły się czołowo – zatrzymały się w ostatniej chwili

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej