Muzyka, która koiła nasze serca w żałobie

Po tragedii w Smoleńsku często brakowało nam słów. A te, które padały, wydawały się banalne... Dlatego często słowa zastępowała muzyka. Tematem przewodnim w TVP w dniach żałoby była muzyka Michała Lorenca skomponowana do filmu „Różyczka" Jana Kidawy Błońskiego.

Kiedy w ubiegłym roku Michał Lorenc pisał tę muzykę nie spodziewał się, że będzie ona towarzyszyła tak tragicznym wydarzeniom w życiu naszego narodu.

Ja tę muzykę pisałem w lipcu na Mazurach, gdybym wiedział do czego ona posłuży, to nigdy bym jej nie napisał – powiedział kompozytor.

To jest muzyka, która opowiada historię człowieka osaczonego, to jest film „Różyczka". I tu jest też taka analogia muzyki do filmu, do sytuacji pana prezydenta w jakiej był– dodał Lorenc.

Muzyka Lorenca jest bardzo charakterystyczna, a przez to łatwo rozpoznawalna. Porywa widza wewnętrzną duchową głębią, szczerością i prawdą. Kompozytor łączy muzykę symfoniczną, z etnicznym brzmieniem instrumentów, opierając swoje utwory często na 2-3 sugestywnych motywach melodycznych. Zaskakuje połączeniami harmonicznymi i specyficznym dla siebie użyciem instrumentów smyczkowych.

Zaczynał od komponowania na wielkie składy symfoniczne, teraz odkrywa siłę kwintetu smyczkowego. Coraz bardziej ogranicza środki wyrazu, bo doświadcza, że emocje i uczucia są najsilniejsze, jeśli zostają wyrażone w prosty sposób.

Michał Lorenc należy do najwybitniejszych współczesnych kompozytorów muzyki filmowej. Napisał muzykę do ponad 170 filmów, seriali telewizyjnych, filmów dokumentalnych oraz spektakli teatralnych. Współpracował z najlepszymi reżyserami i orkiestrami: Sinfonią Varsovią, Orkiestrą Filharmonii Narodowej i z Warszawską Operą Kameralną. Należy do Europejskiej Akademii Filmowej, Czeskiej Akademii Filmowej oraz Polskiej Akademii Filmowej.

źródło:
Zobacz więcej