Kopacz na premiera? Ostateczna decyzja należy do prezydenta

– To prezydent może rekomendować kandydata na premiera – mówił na antenie TVP Info Andrzej Halicki z PO, odnosząc się do doniesień o poparciu zarządu Platformy Obywatelskiej dla Ewy Kopacz. Jedyną decyzją, jaką podjęliśmy na środowym posiedzeniu zarządu PO, było zwołanie na listopad zjazdu partii. Późnym wieczorem doszło do spotkania premiera Donalda Tuska z prezydentem Bronisławem Komorowskim m.in. w sprawie kandydatury Kopacz. Szczegółów rozmów nie ujawniono.

Zjazd PO ma odbyć się w listopadzie. To właśnie wtedy zostanie ustalona data wyborów wewnętrznych i kalendarza zdarzeń. Jednak zdaniem Halickiego w tym roku raczej nie dojdzie do wyborów powszechnych w PO, które wyłonią nowego przewodniczącego partii. Do tego czasu zostanie ustanowiona osoba pełniąca obowiązki przewodniczącego. Najpewniej Ewa Kopacz. Halicki nie chciał zadeklarować, czy do wyborów w Platformie dojdzie przed wyborami parlamentarnymi.

Halicki podkreślił, że zarząd partii nie ma możliwości rekomendowania kandydata na premiera. Wcześniej jeden z jego kolegów – Tomasz Lenz, po spotkaniu zarządu PO zdradził, że Ewa Kopacz ma pełne poparcie. – Jak widać ma poparcie Tomasza Lenza, pewnie większość też chciałaby widzieć tak przyszłość. Ale przyszłość należy złożyć w ręce prezydenta – powiedział Halicki. Dzisiaj prezydent ma spotkać się z premierem. Prezydent podkreślił, że decyzja zarządu partii nie jest dla niego wiążąca.

Premier Donald Tusk obejmie stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej 1 grudnia. W poniedziałek zapowiedział, że do tego dnia zrezygnuje z kierowania Platformą. Wcześniej ma podać swój rząd do dymisji. – Potrzebna jest ocena sytuacji, którą rodzi wybór Donalda Tuska na funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej we wszystkich aspektach, zarówno partyjnych jak i rządowych – powiedział we wtorek wiceszef PO, wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk.

Desygnacja premiera po konsultacjach

Szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek zapowiedziała we wtorek, że prezydent Bronisław Komorowski desygnuje nowego premiera po rozmowach z siłami politycznymi, a ten proces rozpocznie się dopiero po złożeniu dymisji przez Tuska.


CZYTAJ TAKŻE Kto po Tusku na czele PO?
teraz odtwarzane
Platforma tylko wspiera czy aż rekomenduje?

W poniedziałek wieczorem Donald Tusk mówił w TVP2, że będzie brał „ograniczony” udział w samorządowej kampanii wyborczej. Zaznaczył, że ma bardzo poważny argument, który każe mu troszczyć się o to, kto wygra wybory szczególnie do sejmików wojewódzkich. – Sejmiki wojewódzkie, czyli władze regionalne to jest jeden z głównych partnerów w Unii Europejskiej, także do wydawania pieniędzy. (...) Chciałbym, by w polskich regionach rządzili ludzie, którzy wierzą w sens Europy, a nie którzy chcą od Europy odwracać się plecami, bo od tego zależy także skuteczne, mądre i takie do przodu wydawanie pieniędzy europejskich – powiedział.

Tusk: czasami trzeba rządzić twardą ręką

Swą decyzję o rezygnacji z kierowania PO argumentował tym, że „byłoby czymś dwuznacznym i osłabiającym jego skuteczność, gdyby usiłował łączyć partyjną rolę w Polsce z rolą szefa Rady Europejskiej”. – Dlatego to rozstrzygnięcie nie nastąpi jutro, ale na pewno do końca roku definitywnie – dodał. Wyraził przy tym pogląd, że „optymalne” jest też łączenie funkcji premiera i szefa partii. – Moje doświadczenie pokazuje, że jeśli jest się premierem i chce się naprawdę rządzić twardą ręką, a czasami trzeba rządzić twardą ręką, to lepiej, gdy to robi ktoś, kto jest też szefem partii mającej większość – ocenił premier.


CZYTAJ TAKŻE Donald Tusk u Tomasza Lisa: będę szefował PO do 1 grudnia

Spekulacje dotyczące następcy Tuska

Statut PO przewiduje, że w razie rezygnacji przewodniczącego jego obowiązki przejmuje jego pierwszy zastępca (obecnie jest nim Kopacz). W Platformie pojawiają się jednak również postulaty przeprowadzenia nowych wyborów szefa partii. Sekretarz generalny PO Paweł Graś uważa, że wybory nowego szefa partii powinny odbyć się po wyborach parlamentarnych w 2015 r.

B. wiceszef i sekretarz generalny PO Grzegorz Schetyna opowiedział się we wtorek za tym, by nowy przewodniczący został wskazany jeszcze przed wyborami do Sejmu. – Uważam, że w wyborach parlamentarnych 2015 r., w starciu z PiS, które będzie pytaniem o następne cztery lata, Platforma powinna być gotowa do podjęcia największych wyzwań. W tej sytuacji, kampanii wewnętrznej, niezamknięcia tych wyborów, będzie to trudne. (...) Zależy mi na tym, by PO wygrała te wybory, dlatego mówię: zamknijmy jak najszybciej wybór, dajmy mandat przewodniczącemu, nowym władzom – mówił Schetyna w TVP Info.

Powtórzył, że nie wyklucza startu na szefa PO. Zgodnie ze statutem Platformy przewodniczący tej partii wybierany jest „w wyborach powszechnych przez wszystkich członków posiadających czynne prawo wyborcze”. Ostatnie wybory szefa PO odbyły się w sierpniu zeszłego roku. Wygrał je Tusk, na którego głosowało prawie 80 proc. członków ugrupowania. Jego kontrkandydat, b. minister sprawiedliwości Jarosław Gowin (dziś Polska Razem) otrzymał ok. 20 proc. głosów. W wyborach nie wziął udziału Schetyna. We wtorek tłumaczył, że nie chciał kandydować przeciwko Tuskowi, ponieważ takie starcie mogłoby być „kłopotem dla Platformy i grozić jej podziałem”.


CZYTAJ TAKŻE Schetyna będzie kandydował na szefa PO? „Jestem do dyspozycji”
We wtorek odbyło się pierwsze posiedzenie Rady Ministrów po wyborze premiera Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej(fot. PAP/Radek Pietruszka)

źródło:
Zobacz więcej