RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dr Marek Madej: Sojusz nie rozmieści tu wojsk na stałe

– Nie będą tu powstawały stałe bazy wojskowe jakichś państw, to znaczy na przykład Amerykanie bądź Niemcy, Francuzi czy ktokolwiek inny, nie rozmieszczą na stałe tu wojsk, nie będą tworzyć jednostek. Stale będą miały te wojska swoje siedziby w krajach pochodzenia – wyjaśnił dr Marek Madej z Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, komentując w rozmowie z TVP Info zapowiedzi NATO dotyczące wzmocnienia obrony sojuszników na wschodzie.

– Natomiast będą istnieć wspólne, sojusznicze – i tym samym wspólnie finansowane – (…) miejsca do których jednostki będą przyjeżdżały na ćwiczenia, na czasowy pobyt – powiedział Madej. Powstaną też m. in. „małe punkty, w których będzie składowany sprzęt, bądź centra przygotowane na ewentualne szybkie wzmocnienie sił, gdyby zaszła taka potrzeba, to znaczy gdyby napięcie wzrosło”.

Według informacji do których dotarli dziennikarze TVP Info w Europie Środkowo-Wschodniej powstać mają m.in. centra dowódcze, składy broni i sprzętu wojskowego oraz rozbudowana zostanie infrastruktura pozwalająca na przyjęcie sojuszniczych wojsk.

Nie wszystkie kraje NATO widzą wzrost zagrożenia

– NATO musi zrównoważyć interesy i stanowiska wszystkich państw, a nie wszystkie kraje NATO-wskie podzielają zdanie Polski, czy krajów bałtyckich, że to z czym mamy do czynienia w Rosji jest nie tylko poważnym problemem na dziś do rozwiązania , ale też stanowi sygnał, że zagrożenie dla państw członkowskich NATO wzrasta. Są kraje, które nawet zgadzając się w ocenie sytuacji na Ukrainie, nie koniecznie wyciągają z tego tak dramatyczny z ich perspektywy wniosek. Jak wyjaśnił, „dlatego NATO musi to wyważyć jako Sojusz, zarazem trzeba uwzględnić, że wiąże się to z większymi wydatkami, finansami, a jesteśmy świeżo po dużych redukcjach budżetowych w wielu państwach i nikt nie chce zwiększać wydatków”.

– Natomiast Sojusz jest zainteresowany tym, by wszyscy członkowie czuli się możliwie spokojni, gdy dojdzie do sytuacji przekroczenia czerwonej linii, czyli zagrożenia bezpieczeństwa członków Sojuszu, czyli, że ktoś by groził jakąś formą agresji – podkreślił Madej.


Niemcy mówią „nie” tarczy antyrakietowej przeciwko Rosji

Niemiecki tygodnik „uprzedza dyskusję” o tarczy antyrakietowej

Czy jest możliwe, żeby Europa zmieniła plany co do budowy tarczy antyrakietowej? Z informacji tygodnika „Der Spiegel” wynika, że Polska, a także kraje bałtyckie chcą, aby planowana tarcza antyrakietowa chroniła Europę nie tylko przed zagrożeniem z Bliskiego Wschodu, ale też z Rosji. Pomysł ten zdobył podobno poparcie Stanów Zjednoczonych.

– Wydaje mi się, że publikacja tygodnika niemieckiego jest trochę swego rodzaju uprzedzeniem pewnej dyskusji. (…) Wydaje mi się, że NATO nie było by tym tak bardzo zainteresowane. Jak podkreślił, NATO – w tym również Amerykanie – nie chce eskalować sytuacji z Rosją. A sama tarcza jest jeszcze ciągle w takiej fazie realizacji, że mówienie o tym przeciwko komu i czemu ma ona być wyłącznie – lub przede wszystkim – skierowana, jest tylko ciągle polityczną deklaracją.


NATO: to nowa wojna. Europa Wschodnia musi uważać na „zielone ludziki”

źródło:
Zobacz więcej