RAPORT

Wojna na Ukrainie

Wzruszony Litza i nowy Maleńczuk, czyli drugi dzień festiwalu w Cieszanowie

Maciej Maleńczuk (fot. Paweł Lewandowski)
Maciej Maleńczuk (fot. Paweł Lewandowski)

Maciej Maleńczuk zagrał nowe utwory, Luxtorpeda nakręciła teledysk, a ekipa Happysad świętowała z jubileuszowym tortem. Drugi dzień Cieszanów Rock Festiwal dostarczył dużo emocji fanom i jak się okazało samym artystom. Brytyjscy weterani punka z GBH wzruszyli Litzę, a rosyjska Arkona wyznała publiczności miłość.

Cieszanowska publiczność – jako pierwsza – miała okazję usłyszeć utwory formacji Maciej Maleńczuk & Psychodancing z płyty, która ukaże się jesienią i jak się okazało, materiał wpadł jej w ucho.

Nie zabrakło kawałków o kobietach, życiu i emerytach. Maleńczuk znów wcielił się w rolę komentatora bieżących wydarzeń. Zaprezentował m.in. nie tak dawno puszczoną w świat „Tęczową swastę”, czyli przewrotny utwór poświęcony zażartemu sporowi wokół artystycznej instalacji „Tęcza” w stolicy.


CZYTAJ TAKŻE Rusza Cieszanów Rock Festiwal. Muniek wystąpi w trzech wcieleniach

10. urodziny Happysad

Gdy na scenę weszli ulubieńcy młodzieży, czyli zespół Happysad, publiczność zareagowała wyjątkowo entuzjastycznie. W Cieszanowie zagrali już po raz trzeci, a wszystko to przy akompaniamencie pisku młodych fanek.

Występ był okazją do świętowania małego jubileuszu. 10 lat temu Happysad zadebiutował albumem „Wszystko jedno” i to właśnie utwory z tej płyty zdominowały repertuar koncertu. Tuż przed bisami muzycy otrzymali specjalny tort, a publiczność zaśpiewała gromkie „Sto lat!”, co stało się już znakiem rozpoznawczym festiwalu.


ZOBACZ ZDJĘCIA Z UBIEGŁEGO ROKU Rockowy karnawał w Cieszanowie

Nakręcili w Cieszanowie

Następnie na scenę wyszli muzycy Luxtorpedy, sądząc po reakcji publiczności, dysponujący bronią koncertowego rażenia. Było jak zwykle energetycznie, a kto tego dnia nie był w Cieszanowie, namiastkę atmosfery zobaczy wkrótce dzięki teledyskowi nakręconemu do utworu „J.U.Z.U.T.N.U.K.U.”.

O festiwalu w superlatywach wypowiadał się lider zespołu. – Na koniec Polski, gdzie z każdego miejsca w kraju jest daleko, ludzie jednak chcą tu przyjeżdżać. Musi coś w tym być. Na pewno klimat – powiedział portalowi tvp.info Robert Litza Friedrich. – Ten szczególny wieczór będzie upamiętniony, z ważną dla nas piosenką, która mówi o codziennym umieraniu dla drugiej osoby – podkreślił Litza.

Polski hard rock jedzie do Chin

Tuż po Luxtorpedzie ciszę nocną w Cieszanowie naruszyła rosyjska Arkona, grająca mieszankę folku z metalem. Jak na słowiańskie klimaty przystało, wokalistka Masza Archipowa starała się zwracać do publiczności po polsku.

Po południu na dużej scenie wystąpił Mr. Pollack. Warto odnotować, że występ tuż przy granicy z Ukrainą to dla zespołu braci Jacka i Grzegorza Polaków dopiero rozgrzewka przed trasą koncertową po Chinach, w którą ruszają już 26 sierpnia. Jak okazuje się w Państwie Środka też jest zapotrzebowanie na hard rocka znad Wisły.

Na cieszanowskiej scenie zagrali też Sebastian Riedel i Cree. Syn legendarnego lidera Dżemu złożył hołd ojcu śpiewając „Sen o Victorii” z repertuaru grupy, a fani oddali się wspomnieniom. Następnie na scenie soczyście zagrali młodzi i zdolni panowie z Magnificent Muttley. Byli do tego zobowiązani, bowiem zwyciężyli w ubiegłym roku w przeglądzie kapel festiwalu na szczeblu ogólnopolskim.


ZOBACZ ZDJĘCIA Z UBIEGŁEGO ROKU Podkarpacie też ma swój woodstock

Litza po drugiej stronie sceny

Tuż po nich wystąpiła legenda brytyjskiego punka GBH. Wśród publiczności przybyło irokezów i to zwłaszcza tych należących do starszych fanów gatunku. Weterani z GBH to szczególny zespół dla Roberta „Litzy” Friedricha, który tym razem stanął po drugiej stronie sceny.

– Zachowywałem się trochę dziwnie, bo poleciały mi łzy. Mówię sobie: kurde, dziadek Litza się wzruszył, ale to muzyka, na której się wychowywałem. Nie było najciekawiej u nas w domu. Ta muzyka, można powiedzieć, ratowała mi życie – powiedział portalowi tvp.info.

– GBH to była jedna z moich ulubionych kapel. Nawet dziś w moim graniu gdzieś tam słychać jej wpływy. Cieszę się, że mogłem ich spotkać osobiście i za wszystko podziękować – dodał lider Luxtorpedy.


CZYTAJ TAKŻE Kazik szalał i kręcił na Podkarpaciu
Z lewej Litza – lider Luxtorpedy (fot. Paweł Lewandowski)
Z lewej Litza – lider Luxtorpedy (fot. Paweł Lewandowski)

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
Zobacz więcej