Raport

#FabrykahejtuPO

Eksport do Kazachstanu i Białorusi pozwoli obejść rosyjskie embargo? Rossielchoznadzor: „niet”

(fot. www.flickr.com/christian.senger, CC)

Kraje unii celnej – Białoruś i Kazachstan – będą mogły dostarczać do Rosji przetworzone u siebie produkty rolne objęte przez Moskwę embargiem. O takim rozwiązaniu poinformował rosyjski wicepremier Arkadij Dworkowicz po spotkaniu z szefem rządu Dmitrijem Miedwiediewem. Rossielchoznadzor poinformował tymczasem, że „wykryto próby reeksportu przez Białoruś zakazanych w Rosji owoców i warzyw z państw UE, w tym z Polski”.

– Oczywiście korzystać w tej sytuacji będą nasi przyjaciele z unii celnej, ponieważ u nich będzie przetwarzana ta część produkcji, która wcześniej szła prosto do nas. Nam będą dostarczać już przetworzone produkty – powiedział Dworkowicz.

Embargo na żywość pochodzącą m.in. z Unii Europejskiej Rosja wprowadziła 7 sierpnia. W poniedziałek Bruksela poinformowała, że Komisja Europejska przeznaczy 125 milionów euro na wsparcie dla rolników nim dotkniętych. Bruksela ogłosiła, że nadzwyczajne środki zostaną skierowane do producentów m.in. ogórków, pomidorów, papryki, marchwi, kalafiorów, białej kapusty, jabłek i gruszek.

Rossielchoznadzor wytropił „próby reeksportu przez Białoruś produktów z UE”

Tymczasem rosyjska służba nadzoru weterynaryjnego i sanitarnego Rossielchoznadzor poinformowała w poniedziałek po południu, że „wykryła próby reeksportu przez Białoruś zakazanych w Rosji owoców i warzyw z państw UE, w tym z Polski”. Szef Rossielchoznadzoru Siergiej DankwertI zaznaczył, że służba „aktywnie monitoruje rynek, aby nie dopuścić do prób ominięcia embarga na import zachodniej żywności”.

– Niektóre państwa Unii Europejskiej zaczęły wysyłać na Białoruś produkty bez ujawniania rzeczywistego kraju pochodzenia. Na przykład piszą, że to Macedonia, a my wykrywamy, że to Polska i Grecja, bo nie ma potwierdzenia, że to z Macedonii – powiedział Dankwert.

Rossielchoznadzor w ciągu kilku dni odnotował dostawy do Rosji przez Białoruś partii jabłek, brzoskwiń, śliwek, pomidorów bez podania kraju pochodzenia lub z podaniem tych, skąd import jest dozwolony, czyli Turcji, Serbii, Macedonii i licznych państw afrykańskich, w tym Zimbabwe. Jednak dokumentów fitosanitarnych państw pochodzenia dostawy nie zawierały, co wzbudziło podejrzenia rosyjskich kontrolerów – dodał Dankwert.

Oświadczył, że podczas kontroli ustalono, że owoce i warzywa były dostarczone z Polski, Słowenii, Holandii, Litwy i innych państw Unii Europejskiej. Nie ujawnił sposobów ustalania pochodzenia reeksportowanych towarów. Zaznaczył, że rosyjskie służby pilnie monitorują sytuację i będą sprawdzać pochodzenie wątpliwych partii, by nie dopuścić do dostaw z państw objętych rosyjskim embargiem. Dodał, że w tej sytuacji fitosanitarna kontrola towarów w tranzycie spoczywa na Białorusi.


CZYTAJ TAKŻE: Do Rosji przez Szwajcarię. Unijni producenci znaleźli sposób na embargo?

źródło:
Zobacz więcej