Pierogi z dziczyzną pokonały smakiem rozmarynowe z kurkami

Podczas XII Festiwalu Pierogów w Krakowie wybrano najsmaczniejsze pierogi (fot. PAP/Stanisław Rozpędzik)

Pierogi z dziczyzną zdobyły pierwsze miejsce w konkursie na najlepsze pierogi podczas XII Festiwalu Pierogów w Krakowie. Uznanie jury zdobyło nie tylko nadzienie, ale i ciasto. Jury wyróżniło także zaprezentowane podczas konkursu przez innych uczestników pierogi lordowskie (z serem i limonką) i pierogi z marchewką.

Przechodnią statuetkę św. Jacka z Pierogami otrzymała na rok restauracja „Magillo”, która przygotowała zwycięskie pierogi z dziczyzną. Uznanie publiczności, która gościła na festiwalu od środy, zdobyły pierogi meksykańskie przygotowane przez restaurację „Any Time”. Do lokalu tego trafiła na rok przechodnia statuetka Kazimierza Wielkiego.

Podczas trwającego od środy festiwalu na straganach rozstawionych na Małym Rynku restauratorzy oferowali m.in. pierogi rozmarynowe z kurkami, pierogi z serem lazur i pieczarkami, czekoladowe z truskawkami lub z borówką amerykańską, ze szpinakiem, z serem i malinami, z jabłkami w cieście cynamonowym. Był też w nadzieniu banan z rumem, śliwka z kaczką, kaczka z borowikiem, bryndza z bundzem.

Zdominowani przez innowacyjność

Zdaniem przewodniczącego jury tegoroczny festiwal zdominowała innowacyjność, zarówno jeżeli chodzi o nadzienie, jak i ciasto oraz kształt pierogów.– Jestem tradycjonalistą, dlatego wolałbym, aby na festiwalu pojawiało się więcej tradycyjnych pierogów, np. z kaszą gryczaną, jęczmienną. Myślę, że tradycja nas zobowiązuje, ponieważ to my słyniemy z produkcji pierogów. Mam nadzieję, że na kolejnym festiwalu będzie więcej pierogów tradycyjnych – powiedział przewodniczący jury Leszek Kawa, wiceprezes Stowarzyszenia Małopolskich Kucharzy i Cukierników. Skrytykował także używanie polepszaczy, niedobre ciasta i dowolne kształty pierogów.

– Czasami oczywiście warto eksperymentować, ale należy odpowiednio połączyć smaki, bo łączenie smaku to też sztuka – podkreślił drugi członek jury, prezes Stowarzyszenia Małopolskich Kucharzy i Cukierników Marcin Polus. Jak poinformował, w warsztatach robienia pierogów, zorganizowanych przez stowarzyszenie podczas festiwalu, uczestniczyły nie tylko dzieci, ale i dorośli, w tym obcokrajowcy.

Rozdawał biednym pierogi

Sierpniowy termin festiwalu stanowi odniesienie do dawnego obyczaju, który w dniu święta Matki Boskiej Zielnej nakazywał kropienie ziół wodą święconą i lepienie pierogów, a także do osoby św. Jacka Odrowąża, zmarłego 15 sierpnia 1257 r. i pochowanego w kościele dominikanów w Krakowie.

Według legendy, św. Jacek w czasach głodu żywił biednych pierogami, które sam wymyślił i sam przygotowywał. Według innego podania - przechadzając się ulicami Krakowa częstował biedaków pierogami.

Pierogi made in China

Tymczasem ojczyzną pierogów są Chiny. Do Europy zostały przywiezione przez Marco Polo. Według historycznych przekazów, do Polski dotarły w XIII wieku, dzięki krewnemu św. Jacka - biskupowi Iwo Odrowążowi, który zachwycił się ich smakiem podczas pobytu w Kijowie.

Organizatorem XII Festiwalu Pierogów jest Urząd Miasta Krakowa i Krakowska Kongregacja Kupiecka.


CZYTAJ TAKŻE Zobacz jak amerykańscy dyplomaci lepią pierogi
(fot. PAP/Stanisław Rozpędzik)

źródło:

Zobacz więcej