„Nie potrzebujemy Chazana w teatrze”. Aktor zwolniony za wypowiedź o „Golgota Picnic”

Marek Cichucki określił sztukę „Golgota Picnic” jako „bełkot” i został zwolniony z pracy (fot. (nowy.pl)/YouTube)

Marek Cichucki, aktor, który określił sztukę „Golgota Picnic” jako „bełkot” został zwolniony z pracy. Od dyrektora Teatru Nowego w Łodzi usłyszał, że w teatrze „nie jest potrzebny drugi Chazan”.

Marek Cichucki rano przyszedł do Teatru Nowego na próbę premierowej sztuki. Jednak inspicjentka przekazała mu informację, że wcześniej chce z nim rozmawiać dyrektor, Zdzisław Jaskóła. W trakcie rozmowy aktor otrzymał wypowiedzenie z pracy bez obowiązku jej świadczenia aż do końca listopada 2014 r.

Przyczyną wypowiedzenia jest „utrata zaufania”, będąca bezpośrednim skutkiem postawy Cichuckiego wobec prezentacji w Łodzi tekstu sztuki „Golgota Picnic”. – Drugi Chazan jest mi w teatrze niepotrzebny – usłyszał aktor od Jaskóły.

Gdy pod koniec czerwca łódzki Teatr Pinokio organizował publiczne czytanie treści sztuki „Golgota Picnic”, Cichucki - mimo swojego urlopu - poszedł na próbę. Po przeczytaniu tekstu uznał, że jest to „bełkot” i odmówił udziału w przedstawieniu. Zamiast tego dołączył do ludzi, którzy, w ramach protestu, przed teatrem czytali bajki (Teatr Pinokio znany był do tej pory głównie z przedstawień dla dzieci).

– Z przykrością odbieram stanowisko dyrekcji, ponieważ świadczy ono o tym, że jesteśmy bardzo daleko od próby zrozumienia postaw różnych od naszych. Powołując się na wolność słowa, robimy rzeczy, które wolność gwałcą. Co zatem z wolnością w innych płaszczyznach - np. artystycznej czy religijnej? – pyta aktor. Jego zdaniem, „za chwilę utkniemy w jakiejś beznadziejnej kakofonii”. – Pięknie jest, kiedy możemy się wypowiadać jako ludzie wolni, ale niezbędne jest, żebyśmy jako ludzie wolni, również mogli i chcieli słuchać – podkreśla Cichucki.

Aktor chce złożyć odwołanie w sądzie pracy.


CZYTAJ TAKŻE Spektakl „Golgota Picnic” odwołany – z obawy przed protestującymi

źródło:
Zobacz więcej