Francja nie wycofa się ze sprzedaży mistrali Rosji. „Decyzja po racjonalnej analizie”

– Francja nie zamierza wycofać się z kontraktu na okręty typu Mistral dla Rosji – powiedział ambasador Francji w Polsce Pierre Buhler. Jego zdaniem, rezygnacja byłaby tylko symboliczna i nie wpłynęłaby na zmianę polityki Kremla, a w relacjach z Rosją potrzeba konkretnych kroków, np. sankcji.

W czasie, gdy prorosyjscy separatyści wspierani są militarnie przez Moskwę, francusko-rosyjska współpraca w sektorze obronnym budzi duże kontrowersje. Sojusznicy Francji: Stany Zjednoczone i Wielka Brytania zaapelowały ostatnio ponownie do Paryża o wycofanie się z kontraktu. Dlaczego Francja podtrzymuje swoje stanowisko ws. dostarczenia mistrali Moskwie?

„To nie z pomocą mistrala nastąpiła aneksja Krymu”

– Kiedy słucha się dyskusji w mediach w Polsce, można odnieść wrażenie, że to przez mistrala jest ta napięta sytuacja. A tymczasem to nie z pomocą mistrala nastąpiła aneksja Krymu, małe zielone ludziki wkroczyły do wschodniej części Ukrainy, czy został zestrzelony samolot malezyjskich linii lotniczych. Potępiliśmy w sposób jak najbardziej stanowczy działania wojskowe i parawojskowe Rosji, które prowadziła własnymi środkami. Obecny kontrakt nie miał wpływu na przebieg tych zdarzeń – podkreślił ambasador Pierre Buhler.

Prezydent Republiki Francuskiej zdecydował, że pierwszy z tych okrętów, zamówiony i opłacony przez Rosję, zostanie jej dostarczony, a co do drugiego – dostawa będzie zależała od postępowania Rosji.

„Obecnie nie ma podstaw prawnych do zerwania kontraktu”

Ambasador Francji w Polsce stwierdził, że „obecnie nie ma podstaw prawnych do zerwania kontraktu na dostarczenie Mistrala. Sankcje trzeciego poziomu w zakresie współpracy w dziedzinie obrony, jeśli zostaną w pełni wprowadzone, nie będą dotyczyły kontraktów już realizowanych”.

Władimir Putin i Francois Hollande (fot. wikipedia.org/PAP/EPA/CHRISTOPHE KARABA / POOL)

Kiedy słucha się dyskusji w mediach w Polsce, można odnieść wrażenie, że to przez mistrala jest ta napięta sytuacja

– Dzisiaj opieramy się na zasadzie, że zawarte umowy handlowe winny zostać dotrzymane. Dla nas liczy się skuteczność podjętych wspólnie kroków, które mają wpłynąć na zmianę postępowania Rosji. Nie sądzimy, by anulowanie tego kontraktu mogło wpłynąć na zmianę politycznego kursu obranego obecnie przez Kreml. Rosja importuje niewiele broni, a wytwarza uzbrojenie na kwotę sięgającą dziesiątków miliardów dolarów rocznie – dodał Buhler.

Dodał, że Rosja eksportuje do reszty świata uzbrojenie o wartości około ośmiu miliardów, podczas gdy import do Rosji stanowi niewielki ułamek wartości rosyjskiego wyposażenia.

„Opieramy się na racjonalnej analizie”

– Podsumowując powiem, że nie ulegamy emocjom. Rozumiemy, że niektóre państwa odczuwają pewne trudności z przyjęciem takiego podejścia, ale my opieramy się na racjonalnej analizie – podkreślił Buhler.


CZYTAJ TAKŻE: Francja na razie nie wstrzyma dostaw Mistrali. „Będzie to zależało od postawy Rosji”

źródło:

Zobacz więcej