RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Bukaciak” z zarzutami ws. zabicia dwóch osób w Dębówce

(fot. TVP/A. Tabaczyńska)
(fot. TVP/A. Tabaczyńska)

Rafał B. pseud. Bukaciak, domniemany boss gangu z Konstancina, usłyszał zarzuty popełnienia dwóch morderstw. Ciała ofiar wykopano w kwietniu w miejscowości Dębówka (woj. mazowieckie) nad Wisłą – dowiedział się portal tvp.info.

Gangsterowi grozi nawet dożywocie. W ciągu ostatniego półrocza „Bukaciak” usłyszał też zarzuty m.in. wymuszenia haraczu oraz udziału w uprowadzeniu dwóch osób – jednej z nich obcięto palec.

Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że wg. prokuratury, ofiarami Rafała B. byli gangsterzy o pseudonimach Pająk i Kobra.


CZYTAJ TAKŻE: Odnaleziono szczątki trzech osób. To ofiary wschodnich gangsterów związanych z „Mutantami”?


Pierwszy miał zginąć około roku 2002, drugi zaś dekadę później – dwa lata po tym, gdy Rafał B. opuścił więzienie, gdzie przebywał m.in. za wymuszenia rozbójnicze.

Wg. śledczych tłem obu zbrodni miała być zemsta.

Niezbędne wyniki badań DNA

Śledczy Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, czekali z przedstawieniem zarzutów Rafałowi B. prawie trzy miesiące, ponieważ musieli mieć wyniki badań DNA szczątków z Dębówki.


CZYTAJ TAKŻE: Gangsterski cmentarz nad Wisłą?
Niewykluczone, że wkrótce gangster usłyszy także zarzuty udziału lub zlecenia zabójstwa dwóch kolejnych osób, których ciała wykopano przed kilkoma dniami w okolicach Konstancina.

Wciąż trwają poszukiwania kolejnych ofiar działalności Rafała B. Z zeznań skruszonych członków jego grupy, w tym najbliższego współpracownika wynika bowiem, że gangster może mieć na sumieniu znacznie więcej morderstw. Śledczy dysponują listą osób, które zniknęły bez śladu w latach 2000 -2013 r., a z zaginięciem których związek może mieć gang „Bukaciaka” lub on sam.

Według nieoficjalnych informacji tvp.info na liście znajdują się m.in. drobni handlarze narkotyków, złodzieje samochodów itp. , ale także znaczące osoby z półświatka, które są np. poszukiwane listami gończymi, a których los jest nieznany.

Ofiary wojny

W zeszłym tygodniu prokuratura ujawniła, że w okolicach Konstancina znaleziono kolejne dwa ciała. Na prośbę śledczych nie ujawniamy ich tożsamości. To dwaj mieszkańcy Piaseczna. Obaj zaginęli przed 12 laty. Zdaniem prokuratorów mężczyźni ci byli powiązani z grupą Marka K. ps. Muł, lokalnego watażki z Piaseczna. Zginęli w czasie wojny gangów z dwóch sąsiadujących miast. Ich śmierć miała być rzekomo zemstą za porwania i zamordowanie Heliosa B. On sam figuruje na liście zaginionych.

Na początku lat 2000. gang z Piaseczna współpracował z bandą „Mutantów” (grupą odpowiedzialną m.in. za śmierć policjanta w Parolach w 2002 r. i dwóch antyterrorystów w Magdalence w 2003 r.) Gang z Konstancina, z którym związany był Rafał B. współpracował zaś z silną strukturą mafijną – gangiem mokotowskim. Za sprawą tych bandyckich aliansów w latach 2000-2003 doszło w Warszawie i okolicach do serii strzelanin, w których zginęło kilkanaście osób, a co najmniej drugie zaginęło bez śladu.

„Bukaciak” wraca do biznesu i znów za kraty

Rafał B. ps. Bukaciak, domniemany lider półświatka z podwarszawskiego Konstancina Jeziorny został zatrzymany na początku września 2013 r. wraz z dwoma wspólnikami przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego.

„Bukaciak” usłyszał zarzuty udziału w kilku wymuszeniach rozbójniczych i razem z kompanami trafił do aresztu.

W 2010 r. Rafał B. wyszedł z więzienia, w którym spędził kilka lat m.in. za wymuszenia haraczy i rozboje. Po wyjściu na wolność, oficjalnie razem z Łukaszem A., zaczął prowadzić warsztat samochodowy. Cichym wspólnikiem tego interesu miał być, wg policji, Rafał S. ps. Szkatuła, pod którego kuratelą działał „Bukaciak” od momentu odzyskania wolności. To była ciekawa wolta, ponieważ grupa „Szkatuły” była śmiertelnym wrogiem „Mokotowa”, z którym B. był związany dziesięć lat wcześniej.

„Miasto” przeciwko B.

O B. było głośno w 2011 r., gdy kilkunastu mężczyzn uzbrojonych w drewniane pałki i noże napadło na ormiańskich handlarzy w Konstancinie Jeziornie. Wywiązała się kilkuminutowa bitwa, w której ucierpiało kilka osób. Atak miał być dziełem gangsterów z Konstancina, którzy chcieli wymusić haracze od cudzoziemców. W półświatku pojawiły się informacje, że źle traktuje swoich dawnych kolegów z kryminalnego podziemia. Miał „naliczyć” (forma bandyckiej kary) jednego z przestępców, który zwrócił się do niego o „opiekę”. Po tym wydarzeniu szefowie większości stołecznych gangów wydali nieoficjalne pozwolenie, że można zeznawać przeciwko B., bez konsekwencji w półświatku.

W ciągu 10 miesięcy grupa „Bukaciaka” została niemal doszczętnie rozbita. Zatrzymano co najmniej 30 osób i odzyskano pokaźny arsenał. Zdecydowana większość jego kompanów przerwała zmowę milczenia.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej