Wodą, mlekiem, z wiadra i konewki. Splash - nowa moda wśród polskich celebrytów

Polskie gwiazdy oblewane wodą oraz mlekiem

Jeszcze do niedawna szczytem odwagi wśród rodzimych celebrytów było zrobienie sobie oryginalnego selfie, czyli zdjęcia z ręki. Teraz prym w sieci wiedzie nowa zabawa. Nazywa się splash i polega na sfilmowaniu momentu, kiedy gwiazda oblewana jest wodą. – To pierwszy krok do większego dystansu do samego siebie – ocenia zabawę gwiazd Piotr Tymochowicz, kreator wizerunku.

Splash to zabawa – wyzwanie. Polega na nagraniu i umieszczeniu krótkiego filmiku na portalu społecznościowym. Bohater nagrania oblewany jest wodą, a gdy tradycji stanie się zadość, nominuje kolejne osoby, zazwyczaj swoich znajomych, do wykonania tego samego zadania. Nominowani muszą oblać się albo zostać oblani wodą w ciągu 48-godzin. Jeżeli tego nie zrobią, stawiają kolację wszystkim wymienionym w nagraniu osobom.

Zabawa ta w ciągu ostatnich kilku tygodni zrobiła niesamowitą furorę wśród polskich celebrytów. Do grona „oblanych” dołączają aktorzy, prezenterzy, blogerki modowe, a także muzycy. Niektórzy, zwłaszcza panie, podczas nagrań wypominają sobie niezbyt udane kreacje. Pomysłowość gwiazd nie zna granic. Filmiki nagrywane są w stylu retro, nad potokiem, a zamiast kubła wody do polewania się używają konewek albo skaczą do basenu.

Infantylny dystans?

Czy ta nowa zabawa i moda to znak, że polscy celebryci zaczynają nabierać dystansu do siebie i nie chcą być kojarzeni tylko jako ci piękni, dobrze wystylizowani, którzy pozują do zdjęć na bankietach i premierach filmowych?

– Można powiedzieć, że to jest pierwszy krok do nabrania większego dystansu do swojej osoby. Do zerwania z tymi plastikowymi, sztucznymi, nudnymi zdjęciami. To kojarzy się z powrotem do naturalności, do tego, jak wyglądają na co dzień. To wcale nie jest takie głupie, zwłaszcza teraz, latem, gdy jest gorąco – mówi Piotr Tymochowicz.

Zauważa też, że celebryci mają prawo do takich szaleństw, bo dzięki nim budują swój wizerunek i zwracają na siebie uwagę. – Codziennością celebrytów jest skupianie na sobie uwagi. Ich życie polega na ogniskowaniu na sobie kamer. Takimi działaniami wyrabiają sobie swoją wartość – wyjaśnia.

Zaznacza jednak, że taka akcja to nie nowość. – W Stanach Zjednoczonych kilkanaście lat temu wśród niektórych celebrytów panowała moda na przebieganie nago przez ruchliwą ulicę. Każde takie szaleństwo ma jakiś sens. W całej tej akcji z oblewaniem się wodą nie podoba mi się tylko stawianie warunku, że jak się nie oblejesz, to stawiasz kolację. To taki infantylizm. Chyba jednak lepsze byłoby, gdyby inni podchwytywali ten pomysł z radością, a nie pod przymusem – mówi Tymochowicz.

Inaczej splash ocenia psycholog Jacek Santorski. – W stosunku do tego typu zachowania mam odczucia z pogranicza współczucia i rozbawienia. Te osoby rozczulają mnie i martwią, a samo zjawisko jest bardziej przejawem pustki niż bogactwa wewnętrznego – podkreśla .

Kto odważył się oblać i w jaki sposób? Zobaczcie sami.

Jedną z pierwszych celebrytek, która podjęła wyzwanie i wzięła udział w zabawie jest aktorka Natalia Klimas, córka znanej projektantki Joanny Klimas.

Natalia Klimas (fot. jastrzabpost.pl)

W zabawie wziął również udział lider zespołu Behemoth – Adam Darski, zwany Nergalem. Do zadania nominował m.in. Agnieszkę Szulim i aktora Jacka Poniedziałka. Podczas nagrania stwierdził, że choć podejmuje wyzwanie, to i tak stawia kolację osobom, które wybrał.

Adam "Nergal" Darski (fot. facebook.com)

Prezenter radiowy i telewizyjny Piotr Kędzierski stwierdził, że bierze udział w splashu głównie dlatego, że nie stać go na tyle obiadokolacji, ile jest osób, które nominowały go do wyzwania. Sam do wykonania zadania wskazał m.in. Mikołaja Komara oraz aktorkę Maję Bohosiewicz.

Piotr Kędzierski (fot. facebook.com)

Stylistka Zosia Ślotała podczas swojego splasha wystąpiła w sukience, którą w swoim programie telewizyjnym mocno skrytykowała i porównała do ceraty inna stylistka – Joanna Horodyńska. Jak nietrudno się domyślić, to właśnie ją Ślotała nominowała jako kolejną osobę uczestniczącą w zabawie.

Zosia Ślotała (fot. jastrzabpost.pl)

Na odpowiedź na wyzwanie postawione przed Joanną Horodyńską przez Zosię Ślotałę nie trzeba było długo czekać. Stylistka oblała się wodą z konewki i wystąpiła w stylizacji a’la „strumykowa nimfa”. Przy okazji nominowała projektanta Roberta Kupisza i stylistę Tomasza Jacykowa. Nie odmówiła sobie również przyjemności podkreślenia raz jeszcze, że sukienka Ślotały nadal jej się nie podoba. Jak widać splash może służyć również do prywatnych rozgrywek między celebrytami.

Joanna Horodyńska (fot. facebook.com)

Blogerka modowa Maffashion, czyli Julia Kuczyńska najpierw została oblana wodą z ogrodowego węża, a potem sama z własnej nieprzymuszonej woli wskoczyła do basenu.

Maffashion (fot. jastrzabpost.pl)

Tancerka, a od niedawna również projektantka mody Ewa Szabatin poszła o krok dalej. Nie oblała się wodą, ale mlekiem. Do zadania nominowała m.in. tancerza Michała Piróga.

Ewa Szabatin (fot. facebook.com)

Zobacz więcej