RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Policjanci przeszukali mieszkanie, tyle że nakaz był na inne nazwisko

(fot. arch. PAP/Darek Delmanowicz)

Przemyscy policjanci wkroczyli do prywatnego mieszkania, zażądali wydania komputerów, potem przeszukali lokal… na podstawie postanowienia prokuratury, dotyczącego osoby nieznanej jego właścicielowi – pisze portal nowiny24.pl.

– Przyszli w czwartek, ok. godz. 6.00. Czterech policjantów. Przedstawili prokuratorskie postanowienie o żądaniu wydania rzeczy i przeszukaniu. Mówię, że osoba, na którą wystawiono ten dokument to nie ja i nikt taki tutaj nie mieszka. Nie przekonało to policjantów, chociaż mnie wylegitymowali i przekonali się, że jestem inną osobą niż wymieniona w nakazie – powiedział nowinom24 Paweł T. z Przemyśla.

Kryminalni zażądali – opowiadał – wydania komputerów, tabletów, telefonów komórkowych i wszelkich urządzeń, którymi można się połączyć z internetem. – Sam im podałem laptop mojej partnerki, tablet córki i nasze dwa telefony komórkowe. Nie zadowoliło ich to, przeszukali mieszkanie. Nic więcej nie znaleźli – relacjonował zdziwiony mężczyzna.

CZYTAJ TEŻ Kontrowersyjne zatrzymanie. Policja zbyt brutalna?

źródło:
Zobacz więcej