RAPORT

Wojna na Ukrainie

„Skoro PSL nie ma na taśmach, to PSL stoi za taśmami?”; Piechociński dla TVP Info

– Chodzą sobie panowie z dyktafonami (...), wydziwiają, a na koniec wniosek jest jeden: „skoro PSL nie ma na taśmach, to PSL stoi za taśmami” – ironizował w rozmowie z TVP Info szef ludowców, Janusz Piechociński. Odniósł się do wczorajszej wypowiedzi Jan Pińskiego, jednego z uczestników rozmowy z Piotem Nisztorem i Romanem Giertychem, który sugerował, że dziennikarz „Wprost” ma związki z politykami PSL.

– Może się to jeszcze nie nadaje do psychiatry, ale sprawa dawno powinna być w prokuraturze – tak o słowach Pińskiego mówił Janusz Piechociński.

– Po ujawnieniu pierwszych taśm podkreślałem, że warto rozważyć wniosek o abolicję dla tych, którzy natychmiast się zgłoszą i przekażą wiedzę w tej sprawie. Wtedy ten pan się nie zgłosił. Czekał sobie spokojnie. Kłócił się o jakąś książkę z jakimś innym panem, który jest mniej zdolnym dziennikarzem i dlatego zajął się dziennikarstwem śledczym, a na koniec kontaktowaniem między zleceniodawcą a mediami w sprawie słynnych taśm – powiedział Piechociński na antenie TVP Info – To pokazuje, jak w poważnym państwie dajemy się niepoważnie rozgrywać – dodał.

„Państwo wchodzi w bagno”

– Poczekajmy, jak to się wszystko wyjaśni. W tej chwili chodzą sobie panowie z dyktafonami i opowiadają różne rzeczy, także o sobie, wydziwiają, a na koniec jest jeden wniosek: „skoro PSL nie ma na taśmach, to PSL stoi za taśmami”. – Błogo, fajnie i miło. Do prokuratury z tą wiedzą. Analizujmy i traktujmy to na poważnie, dlatego że państwo wchodzi w bagno, z którego może nie wyjść – dodał.

– Trzeba do końca wyjaśnić tę sprawę i ukarać zarówno tych, którzy podsłuchiwali, jak i tych, którzy byli podsłuchiwani, złamali prawo albo popełnili znaczące błędy – mówił Piechociński.

– Politycy i media nie mają instynktu samozachowawczego i chęci chronienia interesów państwa – mówił wicepremier. – Zbyt wielu chce w tej chwili „gorączką słów”, potokiem inicjatyw zyskać przewagę i np. zwiększyć sprzedaż swojego tygodnika – dodał Piechociński.

Piński: to zadziwiające, że PSL nie ma na taśmach

Wczoraj gościem TVP Info był dziennikarz Jan Piński. – W lipcu 2012 przekazałem Nisztorowi informacje dotyczące Jana Burego oraz związanych z nim biznesmenów. Piotr nie zrobił żadnego użytku z tych materiałów, a kilka miesięcy później został pracownikiem w spółce syna jednego z tych biznesmenów, który zaczął także wydawać jego tygodnik. Mam prawo powiedzieć, że ta wiedza została wyniesiona przez Piotra Nisztora. Nikt nie zastanawia się, że to dziennikarz blisko zaprzyjaźniony z politykami PSL – mówił Piński na antenie TVP Info.

–Myślę, że Piotr Nisztor powinien się wytłumaczyć ze związków z PSL i oni też powinni się wytłumaczyć, kiedy dowiedzieli się o istnieniu taśmy – dodał. Powiedział też, że zadziwiające jest, że na taśmach nie ma polityków PSL.

Spotkanie Nisztora z Giertychem

Piński, Nisztor, a także Roman Giertych są bohaterami najnowszych taśm „Wprost”. Nagrał je Nisztor.

Chodzi o spotkanie z 2011 roku. Tematem nagranej przez Nisztora rozmowy z Giertychem i Pińskim miała być sprzedaż za 400 tys. zł praw autorskich do książki, którą Nisztor napisał o Janie Kulczyku. Książka ostatecznie się nie ukazała.

CZYTAJ TAKŻE: „Nisztor jest ważnym elementem grupy przestępczej”

teraz odtwarzane
Piński: na nagraniach „Wprost” nie ma polityków PSL. Nisztor powinien się wytłumaczyć ze związków z nimi

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej