Zarobki na szczycie: ile płaci Komorowski, ile Obama

(fot. Wikipedia)

83 tysiące dolarów czyli równowartość ponad 250 tys. złotych zarabia rocznie pracownik Białego Domu. To zdecydowanie więcej, niż przeciętny Amerykanin, ale także jego polski odpowiednik. Nasi urzędnicy w służbie prezydenta mogą liczyć średnio na niecałe 120 tys. złotych brutto.

Najwięcej zarabiają osoby z najbliższego otoczenia prezydenta Stanów Zjednoczonych – przeciętnie 172 tys. dolarów, czyli ponad pół miliona złotych rocznie – wynika z raportu dotyczącego amerykańskiego rynku pracy.

CZYTAJ TAKŻE Tajemne życie Putina: skromna pensja czy majątek wart 70 mld dolarów?

Barack Obama nie rozpieszcza ich jednak za bardzo. Zarabiający krocie urzędnicy nie dostali żadnej podwyżki od 2010 r., kiedy prezydent zdecydował się na zamrożenie najwyższych dochodów.

Prawie pół tysiąca urzędników

Łącznie w miejscu zamieszkania Obamy pracuje jednak znacznie więcej osób – Biały Dom zatrudnia 456 pracowników – i nie wszyscy opływają w luksusy. Blisko amerykańskiej średniej krajowej plasują się przychody prezydenckich prawników. Najmniejsza urzędnicza pensja to blisko 38 tys. dolarów (wynagrodzenie przeciętnego Amerykanina to ponad 6 tys. więcej).

Twórcy raportu podkreślają jednocześnie, że niezależnie od zajmowanego stopnia w urzędniczej hierarchii, pracownicy budżetówki są w uprzywilejowanej sytuacji. Ich świadczenia socjalne są aż o 46 proc. lepsze, niż pracowników zatrudnionych w sektorze prywatnym.

Doradcy, ministrowie i wojskowi

Niewiele mniej urzędników zatrudnia nasz Pałac Prezydencki. Z informacji opublikowanych przez portal wp.pl (Kancelaria Prezydencka dotychczas nie udzieliła nam odpowiedzi na pytanie o zarobki i liczbę zatrudnionych – red.) w roku 2013 dla Bronisława Komorowskiego pracowało ponad 400 osób.

10 tys. zł dla prezydenckiego urzędnika

Wśród nich znaleźli się m.in. doradcy, prezydenccy ministrowie i wojskowi. Średnie wynagrodzenie tych osób wynosi niemal 10 tys. zł brutto miesięcznie. Dla porównania średnia krajowa brutto w marcu wyniosła w Polsce 4017,75 zł. Trzeba jednak zaznaczyć, że podstawowa pensja to tylko część przychodu urzędnika Pałacu. Do stałych poborów dochodzą niemałe dodatki oraz wysokie nagrody przyznawane przez prezydenta.

Białyb Dom od strony południowej (fot. Wikimedia Commons/Cezary p)

Najlepiej opłacani są zdecydowanie ministrowie i doradcy. W ścisłym kierownictwie kancelarii zatrudnionych jest obecnie dziesięciu urzędników, łącznie z jej szefem Jackiem Michałowskim. Pozostali pełnią funkcję sekretarzy albo podsekretarzy stanu w KPRP, a gen. Stanisław Koziej jest szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Do tego dochodzą doradcy etatowi, których w tej chwili pracuje sześciu.

(fot. Wikipedia)

Prawdziwe kuriozum, jeśli chodzi o ponoszone koszty, stanowi jednak Kwirynał. Utrzymanie kancelarii włoskiego prezydenta i pałacu, który jest jego siedzibą, to – bagatela – 230 mln euro rocznie. Analitycy podkreślają, że to dwukrotnie więcej niż „zjada” Biały Dom czy Pałac Elizejski i aż czterokrotnie więcej niż Pałac Buckingham.

Dla porównania wydatki na Kancelarię Prezydenta Bronisława Komorowskiego przewidziane w budżecie państwa na 2013 r. wynosiły 178,4 mln złotych, czyli ok. 43,3 mln euro.

CZYTAJ TAKŻE Sejm: 976 tys. zł nagród dla kancelarii „zgodne z prawem”

Pałac Prezydenta Republiki Włoch – Kwirynał (fot. Wkipedia)

źródło:
Zobacz więcej