RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Jest akt oskarżenia przeciwko posłowi Wiplerowi

Do stołecznego sądu rejonowego trafił akt oskarżenia przeciwko Przemysławowi Wiplerowi – dowiedział się portal tvp.info. Poseł został oskarżony o „zmuszanie przemocą funkcjonariuszy do zaniechania prawnej czynności służbowej i o naruszenie ich nietykalności, oraz o znieważenie funkcjonariuszy publicznych słowami powszechnie uznanymi za obraźliwe”. Posłowi grozi do trzech lat więzienia.

Sprawa ma związek z wydarzeniami, do których doszło w nocy z 30 na 31 października 2013 r. w Warszawie, gdy Wipler opuszczał klub Enklawa. Według policji zachowywał się agresywnie, wulgarnie, chciał wydawać polecenia funkcjonariuszom. Policjanci twierdzili, że dopiero później zorientowali się, że mieli do czynienia z posłem.

– Zdecydowaliśmy się na skierowanie do sądu aktu oskarżenia. Dowody, które w tej sprawie zostały przedstawione, wskazują, iż poseł dopuścił się czynów, które mu zarzucamy. Chciałabym też podkreśli, że poseł Przemysław Wipler nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania zeznań, zatem nie przedstawił nam swojej wersji wydarzeń – powiedziała TVP Info prokurator Katarzyna Calów-Jaszewsk.

Świętował piątą ciążę żony

Wipler tłumaczył, że dowiedział się, iż jego żona jest po raz piąty w ciąży i postanowił w związku z tym świętować z przyjaciółmi. Po wyjściu z klubu – według jego relacji – włączył się do policyjnej interwencji wobec innej osoby. Jak zapewniał, sam nie uczestniczył w zajściu.

– Próbowałem interweniować, włączyć się w taki sposób, żeby ta sprawa się zakończyła. Na wstępie dosyć szybko użyto przeciw mnie gazu, przewrócono mnie na podłogę, kopano mnie w głowę, klęczano na mnie, skuto mnie kajdankami, pobito mnie. Wielokrotnie polewano mnie – był to na pewno jakiś żrący środek – byłem kopany w krocze, w plecy i po nogach – mówił poseł. Utrzymywał, że lekarze stwierdzili u niego m.in. uszkodzenie rogówki i liczne stłuczenia oraz otarcia. Jak mówił, badanie krwi, które zostało wykonane w szpitalu, wykazało, że miał 1,4 promila alkoholu w organizmie.

W maju sejmowa komisja regulaminowa stwierdziła formalną poprawność oświadczenia Wiplera o zrzeczeniu się immunitetu.

CZYTAJ TAKŻE: Wipler: jestem pierwszym promyczkiem. Będę ocieplał wizerunek Korwin-Mikkego

teraz odtwarzane
Prokuratura: poseł nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i nie złożył zeznań

Zobacz więcej