RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Korwin-Mikke o aferze podsłuchowej: nie jest dobrze dać się złapać z opuszczonymi spodniami

– Jeśli ci panowie chodzili cały czas do jednej restauracji, to świadczy to o braku instynktu samozachowawczego – tak skomentował aferę podsłuchową w programie „Dziś wieczorem” Janusz Korwin-Mikke. – Nie jest dobrze dać się złapać z opuszczonymi spodniami – powiedział odnosząc się do podsłuchiwania ministrów.

– Nie miejscu Donalda Tuska, kazałbym się podać do dymisji Jego Ekscelencji panu Sikorskiemu i Jego Ekscelencji panu Sienkiewiczowi, a jak nie, to bym ich zdymisjonował. I to nie dlatego, że to są źli ministrowie – mówił Korwin-Mikke na antenie TVP Info. – Nie wiem jakim ministrem jest pan Sienkiewicz, wiem jakim jest Sikorski. Ja znam jego wypowiedzi nie tylko z tych posłuchów, ale też z rozmów prywatnych i z WikiLeaks. I są to wypowiedzi bardzo rozsądne – zauważył w programie „Dziś wieczorem”.

Według Janusza Korwin-Mikkego, to co się mówi publicznie to rytuał. – Każdy wie, że mężczyzna coś tam robi np. z kobietami tylko nie jest dobrze dać się złapać z opuszczonymi spodniami. – Czy minister Sikorski dał się złapać? – dopytała gospodyni programu Beata Tadla. – Tak – odparł lider Kongresu Nowej Prawicy.

„Nieustanne forowanie prof. Glińskiego kojarzy mi się z domem wariatów”

– Nie rozumiem, kto przy zdrowych zmysłach może forsować kandydaturę Glińskiego na premiera – mówił Janusz Korwin-Mikke. – Czy Jarosław Kaczyński nie jest przy zdrowych zmysłach? – zapytała prowadząca. – Coś mu chyba odbiło – odpowiedział Mikke. – Ten człowiek miał zawsze znakomity zmysł taktyczny. Ja się nie godziłem z jego ogólną strategią polityczną, ale zmysł taktyczny był znakomity, ale teraz go zawodzi – dodał.

Zdaniem lidera Kongresu Nowej Prawicy, kandydatura Glińskiego popularności prezesowi PiS nie przynosi. – Nie rozumiem Kaczyńskiego. Nieustanne forowanie prof. Glińskiego budzi najgorsze skojarzenia – powiedział. – Z czym się Panu to kojarzy? – pytała Tadla. – Z domem wariatów – odparł Mikke.

teraz odtwarzane
Korwin-Mikke o prof. Glińskim

„Nie wykluczam żadnej koalicji”

– Żadnej koalicji nie wykluczamy. Dla dobra Polski mogę zawrzeć koalicję nawet z kanibalami. Polityk się na nic nie obraża i działa tak, jak można najlepiej – mówił Janusz Korwin-Mikke. – Chociaż trudno sobie wyobrazić koalicję z SLD, PSL czy Platformą Obywatelską – roześmiał się lider KNP. – Ale jak Pan wyobraża sobie koalicję z PiS? Mówił Pan o nich, że to banda złodziei – pytał Beata Tadla. – Wszystkie partie uważamy za gangi złodziejskie. Chce powiedzieć jasno: dla nas rząd, który odbiera pieniądze Pani, aby dać mnie jest bandytą – mówił Mikke.

teraz odtwarzane
Korwin-Mikke: zgodzę się na koalicję nawet z kanibalami

Korwin: nie jestem antysemitą

Zdaniem lidera KNP, „na świecie jest zasada, że nie można użyć słowa Żyd”. W studio TVP Info zdradził on kulisy nieudanej próby tworzenia koalicji z nacjonalistami i eurosceptykami w Brukseli. – Dzieliliśmy posady w tej frakcji z Marine Le Pen i Holendrami. Ustalaliśmy, kto ma być prezesem, a kto ma być skarbnikiem. No to ja powiedziałem, że na skarbnika trzeba wziąć jakiego Żyda – opowiadał w studiu TVP Info Janusz Korwin-Mikke. – W tym momencie w Polsce każdy by się roześmiał, a tam wszyscy mają ponure miny. No to dowód, że Korwin-Mikke jest antysemitą – dodał.

– Jest Pan pewny, że w Polsce każdy by się roześmiał. To takie zabawne? – dopytywała Tadla. – A co w tym złego, że chce się Żyda na skarbnika. To jest chyba prosemityzm – odparł poruszony Korwin-Mikke. – Nie rozumiem jednej rzeczy. Jeżeli człowiek mówi: Żydzi opanowali system np. finansowy to chyba dobrze? To jest pro semityzm, a nie antysemityzm – dowodził Korwin-Mikke. – W niektórych kręgach uważa się mnie za Żyda, w innych za antysemitę. Ja nie jestem ani jednym, ani drugim. Ja sobie lubię pożartować ze wszystkich – mówił.

CZYTAJ TAKŻE Le Pen nie chce Mikkego

teraz odtwarzane
Korwin-Mikke: nie jestem antysemitą

źródło:
Zobacz więcej