RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Dramat w szpitalu. Dziecko nie żyje, ciężarna kilka godzin czekała na pomoc

Trzy godziny ciężarna kobieta z jednej z podrybnickich miejscowości czekała na badania zagrożonej ciąży. Z pilnym skierowaniem od ginekologa, do szpitala przyjechała autobusem, bo zbyt długo czekałaby na pogotowie. Mimo że na skierowaniu lekarz prowadzący zaznaczył konieczność szybkiej konsultacji , w szpitalu – jak twierdzi rodzina kobiety – nikt nie spieszył się z udzieleniem pomocy.

– Powiedzieli, że mamy czekać. Czekaliśmy ponad trzy godziny, dopiero potem ją przyjęli na badania – opowiada siostra pacjentki. Podkreśla, że lekarze widzieli skierowanie z adnotacją „pilne”.

Władze szpitala w Rybniku (woj. śląskie) tłumaczą tę sytuację procedurami oraz tym, że kobieta i tak przyjechała do szpitala wtedy, gdy dziecko było już w bardzo złym stanie. Wyjaśniają też, że usunięcie obumarłego płodu możliwe było dopiero dzisiaj, gdyż wcześniej nie było zespołu, który mógłby to przeprowadzić.

Teraz kobieta jest już po operacji cesarskiego cięcia. Jak mówi rodzina, jest w ciężkim stanie psychicznym, podano jej leki uspokajające.

Sprawą zajęła się już rybnicka policja. Policjanci są w szpitalu, gdzie przeprowadzają pierwsze wstępne czynności dotyczące śledztwa.

CZYTAJ TAKŻE: Włocławek: szpital pełen wad

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej