RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Uwaga na pigułki gwałtu, dilerom schodzą jak świeże bułeczki

Nie ma kompletnie żadnego smaku. Jeżeli ktoś poda nam ją z wodą – nic nie poczujemy. Efekt? Nie będziemy mieli pojęcia co się z nami dzieje. Tak działa pigułka gwałtu. Jak się przed nią ustrzec? Łatwo nie jest. Na pewno nie spuszczać z oka szklanki, która jest przed nami. Co najmniej tyle. Reporter „Wiadomości” Leszek Dawidowicz dotarł do dilerów i ofiar pigułki gwałtu.

To jedna z najgroźniejszych substancji dostępnych na czarnym rynku, pomagająca w popełnianiu najbardziej obrzydliwych przestępstw.

– Pamiętam początek, jak byłam w łóżku. On mnie rozebrał. Nie mogłam nic zrobić. Nie byłam po prostu w stanie ruszyć ręką, niczym. Ani krzyknąć nawet. I później już nie pamiętam, co się dalej działo – mówi 17-letnia Agnieszka, którą zgwałcono po podaniu pigułki gwałtu.

Ogromny popyt

Ludzie dobrze znający narkotykowy rynek twierdzą, że na substancję GHB popyt jest ogromny. – Wiedziałem o dziesiątkach tysięcy tabletek sprowadzanych do Polski, a rynek był chłonny, schodziło wszystko – mówi funkcjonariusz zajmujący się przestępstwami narkotykowymi.

Dziennikarz „Wiadomości” bez trudu umówił się ze sprzedawcą pigułek gwałtu. Ogłoszenie bez problemu znalazł w internecie. Spotkanie z dilerem zaczyna się od zachęcania do kupna produktu i opowieści o tym, jak zgwałcić kobietę. Diler przez cały czas się uśmiecha.

– Odpływają po prostu i nie wiadomo, o co chodzi. One nawet nie wiedzą, gdzie są. Zazwyczaj się wkręca, że kurcze słuchaj, źle się poczułaś. Nie wiedziałem w ogóle, gdzie mieszkasz. Nie miałaś portfela, nie miałaś niczego. Nie chciałem ci grzebać w torebce, więc mówię: położę cię tutaj na łóżku i tyle. I cała filozofia – mówi reporterowi „Wiadomości” diler pigułek gwałtu.

Odpływają po prostu i nie wiadomo o co chodzi. One nawet nie wiedzą, gdzie są.

Opłacalny interes

Tabletki gwałtu są chętnie sprzedawane przez dilerów, bo przebicie, nawet jak na narkotyki, jest ogromne. – Te tabletki są na zachodzie bardzo tanie. Cena takiej tabletki wynosi od około 80 groszy do złotówki, a na warszawskim czarnym rynku kosztują od 10 do 30 złotych. Zarobek jest więc bardzo duży i dużo grup przestępczych para się tym biznesem – powiedział funkcjonariusz, który tropi przestępstwa narkotykowe.

Diler uspokaja, że substancja szybko znika z organizmu. – Dać jej pięć gramów, ona sobie spokojnie na osiem godzin odpływa. To się rozkłada na wodę i dwutlenek węgla. I to jest niewykrywalne po ośmiu godzinach – mówi diler.

Jego słowa potwierdza prof. dr hab. Zbigniew Fijałek z Narodowego Instytutu Leków. – Nie ma zapachu, nie ma smaku, więc może być dodana do dowolnego płynu i osoba, która go pije, nie ma żadnej świadomości, że coś dodano do napoju – mówi prof. Fijałek.

Nie wiadomo jaka jest skala przestępstw, w których wykorzystuje się pigułki gwałtu. Kobiety bardzo rzadko zgłaszają się bowiem na policję.

CZYTAJ TAKŻE: „NIE” wakacyjnej pladze - pigułce gwałtu

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej