Premier w Gorzowie. Licealistka, która nazwała Tuska zdrajcą, nie przyjęła kwiatów do premiera

W czasie wizyty w Gorzowie Wielkopolskim premier Donald Tusk spotkał się m.in. z licealistami z II Liceum Ogólnokształcącego. Nie było to przypadkowe spotkanie i nawiązywało do wizyty sprzed kilku dni, kiedy to licealistka Maria Sokołowska nazwała premiera „zdrajcą”. Na spotkaniu nie zabrała głosu, nie przyjęła też kwiatów od Donalda Tuska. Bardziej rozmowna była później: – Nie mogłam przyjąć kwiatów od zdrajcy Polski – przyznała licealista.

Do sytuacji doszło kilka dni temu, gdy Donald Tusk również gościł w Gorzowie Wielkopolskim. Premier, idąc spóźniony na spotkanie z przedstawicielami lokalnych organizacji pozarządowych, przystanął na chwilę przy grupie młodych ludzi. Uczennica II LO Maria Sokołowska zapytała premiera „dlaczego udaje patriotę, a jest zdrajcą Polski”. Tusk odparł jedynie: „widzę, że masz poczucie humoru” i wszedł na spotkanie. Sprawa odbiła się echem w mediach.

Premier tłumaczył swoją reakcję

– Jeśli ktoś się poczuł dotknięty, bo to też znalazłem w necie, moim zachowaniem na bulwarze, kiedy powiedziałem do koleżanki, że ma, moim zdaniem, poczucie humoru, to wydaje mi się, że moja reakcja była całkiem do zniesienia, jak na treść pytania, jakie pod moim adresem padło. Ale mamy różne poziomy wrażliwości, więc jeśli kogoś dotknąłem taką odpowiedzią, to niech nie czuje się urażony - powiedział w środę premier.

Jak zaznaczył, nie wiedział, że młodzi ludzie będą czekali z pytaniami na bulwarze. Tłumaczył, że był spóźniony i nie miał czasu na dłuższą rozmowę. Dodał, że nie prosi i nie oczekuje, aby ktoś przygotowywał dla niego pytania. Zachęcał licealistów do zadawania własnych, nawet nieprzyjemnych dla niego pytań.

Licealiści pytali m.in. o niską frekwencję

O niską frekwencję pytał premiera Jacek Turek, który był autorem zaproszenia dla szefa rządu. Pytał Donalda Tuska, czy nie uważa, że niska frekwencja w wyborach, szczególnie wśród młodych ludzi, jest dowodem niskiego zaufania do elit politycznych i rządzących, wskazując, że PO spełniła zaledwie 30 proc. swoich założeń programowych.

Premier podkreślił, że zdaje sobie sprawę, iż młodym ludziom jest ciężko znaleźć dobrą pracę, że myślą o migracji zarobkowej. Jednak, jego zdaniem, nie jest tak, że młodzi mają więcej powodów do frustracji od Polaków w innym wieku.

Spotkanie w II LO odbyło się w ramach prowadzonego w tej szkole programu „Dotyk Historii”, na który składa się cykl debat z udziałem znanych ludzi świata polityki. Dziennikarze nie mogli tym razem być na całym spotkaniu, a jedynie podczas kilkunastu minut, kiedy to premier zdążył odpowiedzieć na dwa pytania z sali zadane przez moderatora - jednego z uczniów ogólniaka.

Premier na spotkaniu w II LO w Gorzowie Wlkp. (fot. PAP/Lech Muszyński)
teraz odtwarzane
Premier w Gorzowie. O czym rozmawiał z licealistami?

źródło:

Zobacz więcej