Implanty przywróciły raperowi świat dźwięków

Słuch dla Karola to narzędzie pracy, bo od 13 lat jest raperem. Niestety choroba genetyczna potajemnie odbierała mu ten niezwykle ważny dla niego zmysł. Siedem lat temu zaryzykował i zaufał zespołowi prof. Henryka Skarżyńskiego, który wszczepił mu implanty słuchowe z obu stron. Opłaciło się i dzięki temu po dwóch operacjach może dalej być muzykiem i nagrywać kolejne płyty.

W Światowym Centrum Słuchu w Kajetanach zespół prof. Henryka Skarżyńskiego wykonuje unikalne operacje, które polegają na usunięciu guza i wszczepieniu implantów do pnia mózgu. Dzięki nim pacjenci mają szansę na powrót do zdrowia i świata dźwięków podobnie jak Karol Nowakowski, który pierwszą operację przeszedł w 2006 roku.

W 2004 roku zdiagnozowano u niego rzadką chorobę, neurofibromatoza typu 2. Nerwy słuchowe rapera objęły zmiany nowotworowe. Dzięki akcji charytatywnej zostały zebrane środki finansowe na szereg operacji obejmujących usunięcie guzów nerwów słuchowych oraz guza kręgosłupa. W wyniku zabiegu raper utracił całkowicie zmysł słuchu, który został przywrócony w 80 proc. dopiero dzięki dwóm implantom pniowym.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nowotwór pozbawił ich słuchu. Dzięki implantom wrócą do normalnego życia

Jak bardzo operacje wszczepienia implantów zmieniły Twoje życie?

One uratowały moje życie. Moja choroba genetyczna spowodowała, że tak czy inaczej słuch bym stracił. Implantacja dała mi możliwość normalnego funkcjonowania w świecie dźwięku. To nie jest tylko sama operacja, to jest mozolna rehabilitacja i dużo czasu poświęconego właśnie na nauczenie mózgu słyszenia na nowo. To jedyna możliwość na pozostanie w świecie dźwięków, może nie w 100 proc., tak jak funkcjonowałem wcześniej, ale chociaż w 80 proc. Jeżeli mogę teraz wykorzystać 80 proc. tego, co robiłem, to dzięki tym implantom mogę to robić.

Implanty słuchowe wszczepiane są w Kajetanach

Operacje dały mi możliwość funkcjonowania w świecie dźwięku

Były jakieś obawy związane z operacjami. Warto było się im poddać?

Były osoby, które odradzały mi ze względu na słabe wyniki innych pacjentów, ze względu na niedoskonałość tej formy słyszenia. Wszystkim im mogę dzisiaj powiedzieć, że było warto. Ryzyko istniało jakby nie było zarówno dla lekarzy i dla mnie. Nikt mi nie powie tego jak ja będę dokładnie słyszał, ale podejmując to ryzyko dostałem nagrodę w postaci tego, jak teraz funkcjonuję i słyszę.

teraz odtwarzane
„Po prostu żyję swoim życiem”

Jak wygląda Twoje życie teraz, życie z implantami?

Normalnie pracuję, mam żonę, przyjaciół, z którymi się spotykam. Nie jest to 100 proc. życia, bo są rzeczy których nie mogę robić swobodnie. Mam problemy ze słyszeniem w głośnych, zatłoczonych miejscach, gdzie jest dużo osób. To wciąż dla mnie jest problemem, natomiast jestem w stanie większość takich społecznych sytuacji przejść, ogarnąć i po prostu funkcjonować. Uważam, że żyję dobrym życiem m.in. dzięki temu, że słyszę i nie muszę siebie i swojego życia ograniczać.

Czy istnieją jednak sytuacje, w których czujesz się ograniczony przez implanty?

Jak zdejmę te sprzęty, to jestem oczywiście 100-procentowo głuchy. Ja się muszę budzić budzikiem na wibrację, bo normalny budzik mnie nie obudzi. To są tego typu rzeczy, których człowiek sobie nie wyobraża, z drugiej strony nie wie, że tak można funkcjonować, trzeba się takich rzeczy nauczyć.

Gdzieś tam jest jakiś margines rzeczy, których nie będę robić: nie wyjdę sobie pobiegać w deszczu, bo mam sprzęt elektroniczny na głowie, na który muszę uważać. Są też kwestie takie, że niekoniecznie mogę robić wszystkie badania, np. rezonansu magnetycznego. Dużo z mojego poprzedniego życia pozostało, więc mogę normalnie w tym funkcjonować.

Jak zdejmę implanty to jestem 100-procentowo głuchy. Budzę się budzikiem na wibrację

Z czym już teraz, po kilku latach po operacjach sobie radzisz? Czy dzięki temu możesz spełniać swoje marzenia?

Po prostu żyję swoim życiem. Są rzeczy, które mogę robić i funkcjonować i właśnie realizować siebie. Pewnie gdyby nie utrata słuchu i uzyskanie cyfrowego słuchu nie odkryłbym możliwości i sposobu funkcjonowania, a nawet takich rzeczy w bliskich relacjach z ludźmi jak to, w jaki sposób mówimy. Moi znajomi zaczęli mówić wyraźniej, bo ja często pomagam sobie w zatłoczonych miejscach czytaniem z ruchu ust. Oni mówią mi: „Karol, dzięki Tobie zacząłem wyraźniej mówić”.

To są takie rzeczy, których na początku nie dostrzegamy, dopiero z czasem możemy zobaczyć, że w tym naszym życiu funkcjonują rzeczy, o których wcześniej byśmy nawet nie pomyśleli. Ja np. jako formę dalszej swojej rehabilitacji zacząłem biegać, co było dla mnie trudne, bo mam problemy z równowagą. I tak z kimś rozmawiam i mówię, że jestem w stanie na 5, 10, 15 kilometrów, nie więcej. Jestem pytany: „Karol, ty biegałeś przed operacjami?”. Odpowiadam: no nie.

Ja byłem nieświadomie chorym człowiekiem, bo nie wiedziałem o tym, że mam genetyczną chorobę, natomiast dzięki tej chorobie i rehabilitacji zacząłem dbać bardziej o siebie.

Karol z impantami żyje już ponad 7 lat
teraz odtwarzane
„Zawsze miałem potrzebę opowiadania tego co widzę”

Moi znajomi mówią: Karol dzięki Tobie zacząłem wyraźniej mówić!

Jak ważną rolę w Twoim życiu odgrywa muzyka?

Muzyka jest trudnym tematem, o tyle że ja po operacji doszedłem do takiej sprawności, żeby słuchać, cieszyć się muzyką, przede wszystkim taką, którą znałem dobrze wcześniej. Słyszę gdzieś tam moją pamięcią słuchową, czyli jak słucham utworu i nawet jeśli nie słyszę pewnej partii instrumentów to mój mózg po prostu pamięta, że tam coś jest i dzięki temu uzyskuje pełny obraz tej muzyki. I na pewno jakąś tam przyjemność ze słuchania muzyki mam.



Mam wciąż możliwość pracy w studiu, musiałem zmienić trochę swoje życie, inaczej zakładać słuchawki na uszy, bo słuchawki są skonstruowane na uszy, a nie na moje implanty, ale te wszystkie elementy udało mi się wypracować też jako swoistą formę rehabilitacji. Dobrze, że mogę w studiu funkcjonować, mogę nagrywać po prostu, bo zawsze miałem potrzebę opowiadania tego co widzę, tego też co słyszę.

Jeśli nie słyszę pewnej partii instrumentów to mój mózg po prostu pamięta, że tam coś jest

Zobacz więcej