1000 km przez cztery pustynie. Polacy pobiegną dla małej Blanki

– Chcemy pomóc tym rodzinom, które są mniej fortunne. W tym przypadku jest to Blanka – przyznają czterej wyjątkowi biegacze, którzy pokonają 250 kilometrów biegnąc za kilka dni przez pustynię Gobi. W sumie na czterech pustyniach (Sahara, Gobi, Atacama i Antarktyda) każdy z nich przebiegnie 1000 km. Wszystko, aby pomóc małej Blance – wcześniakowi z szeregiem wad. Daniel Lewczuk, Marcin Żuk i Andrzej Gondek odwiedzili studio TVP Info i opowiedzieli o niezwykłym wyzwaniu, które podjęli.

– Pobiegniemy w skrajnych warunkach. Biegniemy po piasku, po górach, bo pustynie to bardzo często góry i kamienie. Będziemy kończyć najzimniejszą z pustyń czyli Antarktydą - tam bieganie po lodzie i śniegu – powiedział Andrzej Gondek.

Ekipa polskich biegaczy wyrusza już jutro – najpierw lot do Pekinu, następnie przesiadka w Urumczi, skąd udadzą się do miejscowości Bole.

(fot. facebook.com/4Deserts.PL)

– Każdy z nas ma jakiś swój cykl przygotowań. Mamy plan treningowy skrupulatnie rozpisany dzień po dniu. Ćwiczymy szybkość, siłę biegową w warunkach jakie mamy tutaj na miejscu, czyli w Warszawie i okolicach Warszawy – dodał Andrzej Gondek.

(fot. facebook.com/4Deserts.PL)

– Tam będą ludzie z całego świata. 41 krajów. Naprawdę globalny event. Wielu Europejczyków. Z naszego regionu będzie zawodnik z Rumunii. Natomiast nie ma ani Czechów, ani Węgrów, ani Rosjan – mówił Marcin Żuk.

(fot. facebook.com/4Deserts.PL)

Do tej pory tylko 28 osób dokończyło bieg przez wszystkie cztery pustynie. – Wierzymy, że w listopadzie będziemy jednymi z tych, którzy do tego klubu dołączą – powiedział Marcin Żuk.

(fot. facebook.com/4Deserts.PL)

CZYTAJ TAKŻE: Maraton goni maraton, a co zamiast biegania?

(fot. facebook.com/4Deserts.PL)

Wyzwanie jakiego podjęli się Polacy to cztery ultramaratony przez cztery pustynie:
Sahara Race (Jordania) – ten bieg śmiałkowie mają już za sobą.
Gobi March (Chiny)
Atacama Crossing (Chile)
The Last Desert (Antarktyda)

Każdy z czterech etapów liczy 250 km. Uczestnicy mają tydzień na jego pokonanie.

Mała Blanka potrzebuje pomocy

„W przypadku pustyni Gobi, najbardziej WIETRZNEJ PUSTYNI ŚWIATA, chcemy pomóc Blance - dziewczynce, która urodziła się jako wcześniak z całym szeregiem wad, wymagających długotrwałego leczenia. Bez pomocy tu i teraz nie ma zbyt wielkich szans aby wyjść na prostą. Tak się składa i wierzymy, iż to nie jest jedynie przypadek, że dokładnie w dzień naszego wylotu, czyli 29 maja, Blanka ma swoje pierwsze urodziny!” – czytamy na stronie 4deserts.pl.

Szczegóły na stronie siepomaga.pl

źródło:
Zobacz więcej