Kurski: Korwin–Mikke w PE to dwa miesiące śmiechu i pięć lat wstydu

– Za kilka miesięcy w Warszawie nie będzie młodego człowieka, który by się przyznawał do Korwin-Mikkego – tak o zwycięstwie lidera Kongresu Nowej Prawicy w wyborach do Parlamentu Europejskiego mówił Jacek Kurski z Solidarnej Polski.

– To dwa miesiące śmiechu i pięć lat wstydu. Korwin–Mikke zebrał ludzi, którzy kiedyś popierali Tymińskiego, potem Leppera, potem Palikota – zbuntowanych, antysystemowych. Przy czym oferta, którą on proponuje ludziom wykluczonym, bez perspektyw jest przeciwko nim. Oferta liberalna jest przeciwko tym ludziom – mówił Kurski.

Wartość SP jest niższa

Podobnego zdania był Karol Karski z Prawa i Sprawiedliwości. – Musimy zdać sobie sprawę, że wszyscy załamują ręce z powodu tego, iż Janusz Korwin–Mikke się dostał do europarlamentu – mówił Karski. Odniósł się też do wyników jakie osiągnęła partia Kurskiego, czyli 4 proc. dla Solidarnej Polski.

– Gdy koledzy odchodzili z PiS, Jarosław Kaczyński wyciągnął rękę do Zbigniewa Ziobry, Jacek Kurski wtedy podniósł się i powiedział: „Nie, my się nie zgadzamy”. Mamy do czynienia z dorosłymi ludźmi, którzy sami wybrali swoją drogę polityczną jeszcze rok temu. Dzisiaj okazuje się, że wynik wyborczy to wynik z wczoraj, ale wartość rynkowa Solidarnej Polski jest o wiele niższa – mówił.

źródło:
Zobacz więcej