PKW: frekwencja na godz. 17.30 wyniosła 16,91 proc.

16,91 proc. wyniosła na godz. 17.30 frekwencja w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego – poinformowała na konferencji prasowej Państwowa Komisja Wyborcza. Pięć lat temu na godzinę 18.00 frekwencja w wyborach wyniosła 18,24 proc. Wybory rozpoczęły się o godz. 7 i trwały do godz. 21. Otwartych zostało ponad 27 tys. lokali wyborczych. PKW poinformowało, że pierwsze cząstkowe wyniki wyborów poda prawdopodobnie ok. północy, po otrzymaniu protokołów z 30 proc. komisji wyborczych.

– Liczba uprawnionych do głosowania na obszarze kraju to 30 mln 330 tys. 357 osób; karty do głosowania wydano 5 mln 134 tys. 552 wyborcom – powiedział zastępca przewodniczącego PKW Andrzej Kisielewicz.

Pod względem okręgów wyborczych największą frekwencję odnotowano w Warszawie I – 23,11 proc., najniższą okręgu obejmującym woj. podlaskie i warmińsko-mazurskie – 14,3 proc.

Polacy wybierają 51 eurodeputowanych. O jeden mandat ubiega się średnio 25 kandydatów.

Kilka incydentów podczas głosowania

Członkowie PKW poinformowali o kilku incydentach, do których doszło podczas niedzielnego głosowania. Przewodniczący jednej z konińskich komisji obwodowej był pijany. Po zbadaniu przez patrol policji okazało się, iż przewodniczący komisji miał ponad 3 promile alkoholu. Natychmiast został odsunięty od czynności, zostały podjęte procedury mające na celu w ogóle odwołanie go ze składu komisji.

W Komisji Obwodowej nr 1. w Wicku, gdzie tuż przed otwarciem lokalu wyborczego jeden z członków komisji próbował wrzucić do urny trzy karty do głosowania - za siebie, żonę i syna. Wezwano policję, członkowi komisji grożą konsekwencje prawno-karne. Z kolei we Lwówku jeden z członków komisji nie stawił się do pracy. Komisja funkcjonuje w uszczuplonym składzie.

Przypadki naruszania ciszy wyborczej

Jak podkreśliła PKW, zdarzyły się także przypadki naruszania ciszy wyborczej polegające m.in. na zrywaniu lub zasłanianiu wiszących plakatów wyborczych. Komisja dodała, że pojawiają się także sygnały o łamaniu ciszy wyborczej w internecie.

W eurowyborach startuje 1 277 kandydatów. Uprawnionych do głosowania jest ponad 30 mln wyborców.

Głosowanie potrwa do godz. 21

Do końca głosowania w Polsce trwa cisza wyborcza. Po godz. 21 będzie można publikować sondaże exit polls.

Każdy wyborca ma jeden głos. – Żeby był ważny, trzeba w kratce obok nazwiska wybranego kandydata postawić znak „X” – przypomina sekretarz Państwowej Komisji Wyborczej Kazimierz Czaplicki.

Idąc do lokalu wyborczego trzeba pamiętać o zabraniu dokumentu ze zdjęciem. To powinien być dokument na podstawie którego można ustalić tożsamość, ważny jest również adres stałego zamieszkania.

Wybory do europarlamentu w państwach UE rozpoczęły się w czwartek i zakończą się w niedzielę o godz. 23. Unijne przepisy nie narzucają ciszy wyborczej.

Zakazują jedynie publikacji oficjalnych wyników wyborów, nawet cząstkowych i wstępnych, przed zamknięciem wszystkich lokali wyborczych w całej UE. Jednak sondaże exit polls mogą być publikowane.

CZYTAJ TAKŻE: Od północy cisza wyborcza. Obowiązuje także internautów

źródło:
Zobacz więcej