RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

Infiltracja a’la Kraków; policjant był „kretem” kiboli

(fot. PAP/Jacek Bednarczyk)
(fot. PAP/Jacek Bednarczyk)

Kibole jednej z krakowskich drużyn mieli przez co najmniej półtora roku korzystać z informacji udzielanych im przez 32-letniego policjanta z wydziału patrolowo-interwencyjnego. Funkcjonariusz został zatrzymany przez Biuro Spraw Wewnętrznych. Obciążają go m.in. nagrania z podsłuchów, na których informuje chuliganów o akcjach policji.

St. sierżant Marcin Ż. pracował w policji od 8 lat. Przez ostatnie półtora roku miał bardzo intensywnie współpracować z kibolami jednej z krakowskich drużyn. – Pracując w patrolówce nie miał dostępu do najtajniejszych informacji, ale wiedział o planowanych zatrzymaniach, informował kompanów, kto został ujęty, sprawdzał dla nich policyjne rejestry – opowiada oficer policji.

– Informacja o „krecie” docierały do BSW już od jakiegoś czasu. Gdy ustalono, że może chodzić o Ż. założono mu podsłuch. Był także śledzony – dodaje.

Setki rozmów na podsłuchu

Według nieoficjalnych informacji, policjanci nagrali setki rozmów Ż. Wśród nich znalazły się te dotyczące współpracy funkcjonariusza z chuliganami. Mało tego, wiele wskazuje na to, że zatrzymany był także czynnym członkiem kibolskiej bandy. W środę rano został zatrzymany. – Usłyszał zarzuty, przekraczania uprawnień, naruszenia tajemnicy służbowej, kradzieży dokumentów oraz rozboju – mówi mł. insp. Mariusz Sokołowski, rzecznik KGP.

Według informacji portalu tvp.info, policjant miał brać udział w napaści na pijanego mężczyznę, który w wyniku rozboju stracił telefon komórkowy. Marcin Ż. zostanie zapewne wydalony ze służby. Grozi mu do 12 lat więzienia. O zatrzymaniu „kreta” jako pierwsze poinformowało radio RMF FM.

CZYTAJ TAKŻE Kibole na „ustawkę” wzięli nawet ratownika

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
Zobacz więcej