Pomnik legendarnego niedźwiedzia Wojtka stanął w Krakowie

Był żołnierzem, w stopniu kaprala, adoptowanym przez armię generała Andersa. Towarzyszył 2. Korpusowi Polskiemu przez cały szlak bojowy od Iranu do Wielkiej Brytanii. Brał też udział w bitwie o Monte Cassino. W Krakowie, w rocznicę walk, odsłonięto pomnik dzielnego niedźwiedzia Wojtka.

Żołnierze gen. Andersa w 1942 roku, za parę konserw, kupili w Iranie małego misia brunatnego. Nie umiał jeszcze jeść, dlatego żołnierze karmili go rozcieńczonym mlekiem z butelki. Później Wojtek został wpisany na listę personelu 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii. Z żołnierzami, najpierw w stopniu szeregowca, a potem kaprala, przeszedł szlak bojowy od Iranu, przez Irak, Syrię, Palestynę, Monte Cassino do Szkocji.

Dziś pomnik niedźwiedzia stanął w Krakowie. Między uczestnikami bitwy pod Monte Cassino krążyła opowieść, jak to kapral Wojtek pomagał w noszeniu skrzyń z amunicją. Od tamtej pory symbolem kompanii stał się niedźwiedź z pociskiem w łapach.

Miś lubił jeździć ciężarówką, bawić się w zapasy, a po służbie sięgnąć czasem po papierosa. Ale nie palił ich tylko zjadał. Może dlatego żył tyle, ile żyją inne niedźwiedzie, 22 lata. Po demobilizacji jednostki oddany został do ogrodu zoologicznego w Edynburgu, gdzie żył do 1963 roku. Umieszczona jest tam tablica ku czci „polskiego bohatera”.

Pomnik w Parku Jordana

Odlana z brązu podobizna Wojtka, wysoka na 2,3 metra znajduje się w rozwidleniu alejek w krakowskim parku, z których jedne kierują się ku placowi zabaw, a drugie ku galerii Wielkich Polaków – tu są popiersia znamienitych rodaków. Prawą łapą zwierzę wskazuje drogę do pomnika swojego dowódcy, gen. Władysława Andersa. Autorem projektu rzeźby jest Wojciech Batko, artysta-rzeźbiarz, absolwent krakowskiej ASP.

Jak podkreślił jeden z pomysłodawców pomnika, Brytyjczyk mieszkający w Krakowie Richard Lucas, odlana z brązu figura będzie przypominała o Wojtku oraz o historii nie tylko obecnym pokoleniom, ale i kolejnym. Opowieści o Wojtku i jego podobizna w parku będą szczególnie atrakcyjne dla najmłodszych.

„Dobry sposób dla uczczenia patriotyzmu”

– Ucząc się o Wojtku, trzeba pamiętać o polskiej historii. Dzięki Wojtkowi cały świat pozna historię Polski, historię tamtego okresu – mówił podczas uroczystego odsłonięcia Lucas. Dodał także, że od dzisiaj na trasie turystów odwiedzających Kraków znajdą się nie tylko Rynek, Kazimierz, Wawel, ale i Park Jordana, a w nim podobizna bohaterskiego niedźwiedzia. Brytyjczyk zaznaczył, że pomnik powstał dzięki funduszom prywatnym.

W odsłonięciu figury z brązu wzięli udział fundatorzy, m.in. Andrzej Targosz oraz dzieci ze szkoły im. Armii Krajowej z Niecieczy.

Przewodniczący rady miasta Krakowa Bogusław Kośmider podziękował, w imieniu miasta pomysłodawcom i sponsorom za postawienie pomnika. – Niektórzy myśleli, że to jest przesada, ale my wiedzieliśmy, że to nie jest przesada, a bardzo dobry sposób dla uczczenia patriotyzmu – mówił i zaznaczył, że pomnikiem na pewno zainteresują się dzieci, które do parku przychodzą z rodzicami; najmłodsi będą się tu uczyli patriotyzmu.

Pomniki, książki, bankiety

Niedźwiedź ma już swój pomnik w Instytucie gen. Władysława Sikorskiego w Londynie. Wojtek przeszedł do historii jako pierwszy miś uhonorowany specjalnym bankietem przez szkocki parlament.

Pierwszą książkę o Wojtku „Wojtek spod Monte Cassino: opowieść o niezwykłym Niedźwiedziu” w 1968 roku napisał Wiesław Lasocki, w czasie wojny zesłany do ZSRR, następnie żołnierz gen. Andersa, który po wojnie osiadł w Londynie. Ukazała się w emigracyjnym wydawnictwie Gryf, a w 1971 roku przetłumaczono ją na angielski. Losy Wojtka spod Monte Cassino spopularyzowała Aileen Orr swoją książką „Wojtek The Bear: Polish War Hero”.

Przeczytaj także: Niezwykła historia misia z armii Andersa

źródło:
Zobacz więcej